SZCZEROŚĆ RED. ZIEMCA

Gazeta Wyborcza - - Z DRUGIEJ STRONY - DOMINIKA WIELOWIEYSKA GAZETA WYBORCZA

Mówienie, że media publiczne były kiedykolwiek dziewicą, to mijanie się z prawdą. Nigdy nie były dziewicą. (...) Za długo tam pracuję i nie widzę światełka w tunelu – mówił Krzysztof Ziemiec, twarz „Wiadomości” TVP, w szczerej rozmowie ze studentami Uniwersytetu Warszawskiego. – Nie ma niezależnych dziennikarzy, to są bajki. Nie ma, nie było i nie będzie. Mogą być wyjątki na takiej zasadzie, że ktoś ma bardzo bogatych rodziców, którzy go sponsorują. I nie musi go interesować zysk – tłumaczył. A kiedy w czasie debaty pojawiły się zarzuty o to, że TVP uprawia toporną propagandę rządową, odpowiedział: „Jeśli to ma być dyskusja, w której ma być oceniana telewizja publiczna, to ja państwa pożegnam, bo ja nie czuję się odpowiedzialny”.

Chyba nikt z pracowników TVP nie wypowiadał się tak jednoznacznie na temat swojego miejsca pracy. TVP jest dziś czymś w rodzaju ministerstwa propagandy, które wspiera PiS i zwalcza opozycję oraz organizacje pozarządowe. I nie ma to nic wspólnego z dziennikarstwem. Krzysztof Ziemiec to wie. Dobrze o nim świadczy to, że ma wyrzuty sumienia i próbuje się tłumaczyć. Jego koledzy z TVP takich rozterek nie mają.

Jednak to nieprawda, że nie ma w Polsce dziennikarzy niezależnych. Jest ich bardzo wielu w wielu mediach. Media prywatne mogą mieć swój profil ideowy, a publicyści mogą mieć jasne zdanie na temat tego, co się dzieje w Polsce. Mamy wolność słowa i pluralizm. Ale to nie znaczy, że dziennikarze wykonują polecenia polityków, tak jak to się dziś dzieje w państwowej telewizji.

TVN 24 wyemitowała ostry reportaż na temat KOD-u, bo tak nakazywała stacji uczciwość dziennikarska. „Wyborcza” publikuje teksty o reprywatyzacji w Warszawie, bo tego wymaga interes publiczny. I TVN, i Polsat pokazywały na żywo manifestacje opozycji i za czasów PO, i za czasów PiS. Transmitowały przemówienia polityków i opozycji, i rządu. TVP Info, zarządzana przez PiS, wprowadza cenzurę: mowę Kaczyńskiego na żywo obejrzymy, ale już wystąpienia Schetyny na konwencji PO z tego samego dnia – nie.

Ziemiec prowadził „Wiadomości”, gdy pojawiła się w nich kłamliwa infografika dotycząca nagród dla ministrów rządu Szydło i samej premier. Ministrowie konstytucyjni i premier rządu PO-PSL takich nagród nie dostawali. „Wiadomości” zestawiły więc nagrody ministrów z PiS z wysokością premii dla wiceministrów i innych członków rządu PO-PSL, i to wypłaconych w ciągu ośmiu lat. Miało to przekonać widzów, że poprzednicy PiS byli bardziej rozrzutni. Nie da się takiego kłamstwa usprawiedliwić, a to tylko jeden z ostatnich przykładów.

Nigdy w historii III RP telewizja państwowa nie upadła tak nisko i każdy, kto to firmuje, służy bardzo złej sprawie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.