SĄDY POZWALAJĄ MASZEROWAĆ

Gazeta Wyborcza - - KRAJ -

Wczoraj wieczorem warszawski sąd okręgowy uwzględnił odwołanie organizatorów Marszu Niepodległości i uchylił decyzję prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz zakazującą zgromadzenia. Od wyroku przysługuje odwołanie.

Prezydent Warszawy, wydając dzień wcześniej zakaz, powoływała się na względy bezpieczeństwa. Przed sądem pełnomocnicy organizatorów marszu przekonywali, że jej decyzja jest „całkowicie wadliwa i powinna być usunięta z obrotu prawnego”. – Nie wytrzymuje ona krytyki, jest niezgodna z konstytucją, która gwarantuje prawo do wolności wypowiedzi i prawo do swobodnego gromadzenia się – argumentował adwokat Adam Janus, prawnik narodowców.

– Prezydent pamięta o konstytucji, ale organizator nie będzie w stanie zapewnić bezpieczeństwa podczas marszu – ripostował Adam Bieńkowski, pełnomocnik ratusza.

Przekonywał jednak przede wszystkim, że samo postępowanie jest bezprzedmiotowe w związku z tym, że rząd zdecydował się na organizację marszu w tym samym miejscu i czasie.

Wcześniej sąd we Wrocławiu uchylił decyzję prezydenta Rafała Dutkiewicza, który zakazał 11 listopada Marszu Polski Niepodległej. Jego organizatorami są skazany za spalenie kukły Żyda na wrocławskim Rynku Piotr Rybak i Jacek Międlar, były ksiądz znany z antysemickich wypowiedzi. Odwołali się od decyzji prezydenta do sądu. Dutkiewicz już wcześniej zapowiadał, że w przypadku uchylenia zakazu złoży odwołanie. A jeśli marsz mimo wszystko się odbędzie, obserwować go będzie nie jeden, ale trzech przedstawicieli urzędu.

Zostali oni poinstruowani, by przerwać manifestację w przypadku najdrobniejszych nawet przypadków łamania prawa. Dutkiewicz apelował też do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego, by policja na przypadki łamania prawa reagowała „z całą stanowczością”.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.