Zmarł Oskar Rabin, „Sołżenicyn malarstwa”

Niekwestionowany lider powojennej radzieckiej sztuki nonkonformistycznej Oskar Rabin zmarł w środę we Florencji. Dziś polska premiera poświęconego mu dokumentu „Oskar”.

Gazeta Wyborcza - - KULTURA - ANNA ŻEBROWSKA

W roku 1974 Rabin zorganizował głośną „wystawę buldożerową”, po której był nękany przez władze ZSRR. Pozbawiony obywatelstwa podczas pierwszego wyjazdu za granicę w 1978 r. osiadł wraz z żoną i synem w sercu Paryża.

Bywałam w jego piętrowej pracowni przy Quincampoix, tuż przy Centrum Pompidou, gdzie chętnie pokazywał swoje mroczne obrazy („To kolor mego wnętrza, nie Paryża”) i bardzo sobie chwalił Francję („nikt mi tu nie mówi, jak mam żyć ani jak malować!”).

Pochodził z rodziny lekarzy, wcześnie osierocony przebijał się sam przez życie. Jego mentorem był Jewgienij Kropiwnicki (1893-1979), poeta, malarz, kompozytor, wokół którego w latach 50. i 60. skupił się krąg niepokornych artystów: poeci Igor Cholin i Gienrich Sapgir, pisarz Eduard Limonow oraz dzieci Kropiwnickiego, malarze Walentina i Lew. Mistrz Kropiwnicki pokazywał uczniom reprodukcje francuskich impresjonistów i przy okazji podkarmiał tę czeredę głodomorów – trwała wojna.

W 1949 r. na fali walki z kosmopolityzmem Rabina wyrzucono z akademii artystycznej Surikowa w Moskwie za „formalizm”. Pracował na kolei na podmoskiewskim Lianozowie jako dziesiętnik.

Ożenił się z Walentiną Kropiwnicką i wraz z córką zamieszkali w 12-metrowym pokoju służbowym w baraku po byłym obozie kobiecym. Szybko zdobył pozycję lidera nieformalnej grupy lianozowskiej, w ramach której co niedziela nieuznawani malarze przywozili pod Moskwę swoje prace.

Dyskusje o sztuce połączone ze sprzedażą płócien przyciągnęły zachodnich dziennikarzy i dyplomatów. „Jeden z ówczesnych obrazów nazwałem »Przyjazd izraelskiego ambasadora« – tak mnie zaszokował widok jego limuzyny obok obskurnego baraku” – opowiada Rabin w filmie „Oskar”.

Na wieść o tym, że w socjalistycznej Polsce malarze wystawiają pod gołym niebem, Rabin z kolekcjonerem Aleksandrem Glezerem oświadczyli radzie miasta Moskwy, że 15 września 1974 r. na pustkowiu za stacją metra Bielajewo zorganizują niecenzurowany pokaz malarstwa. Władze nie zabroniły, ale na przybyłych czekali „aktywiści” z łopatami, buldożery i polewaczki. Obrazy rwano, palono w ogniskach, artystów wywieziono do aresztu. Przy okazji naruszono nietykalność cielesną któregoś z dyplomatów, a fotoreporterowi z USA wybito ząb, więc relacje z „wystawy buldożerowej” na drugi dzień publikował cały świat.

Oskar Rabin spędził noc w areszcie, gdzie sporządził zawiadomienie o następnym pokazie – za dwa tygodnie w lasku w Izmajłowie. Tym razem władza nie przeszkadzała i przez cztery godziny kilkudziesięciu chętnych trzymało w rękach lub na prowizorycznych sztalugach wszystko, co chcieli pokazać. Tama strachu została przerwana.

Ale dla Rabina zaczął się okres zatrzymań przez milicję zakończony wręczeniem paszportu i propozycją wyjazdu na Zachód albo na Sybir. W 1978 r. artysta wraz z żoną i synem, też malarzami, osiadł w Paryżu. Paszporty rosyjskie zwrócono im w 2000 r. Kilka razy odwiedzili ojczyznę, ale na stałe zostali we Francji.

Pan B. wyraźnie lubił Oskara Jakowlewicza, bo choć nie oszczędził mu samobójczej śmierci syna i przedwczesnej śmierci żony, pozwolił mu żyć długo, dostatnio i wśród przyjaznych ludzi. Siedem lat po odejściu Walentiny Kropiwnickiej Rabin spotkał następną kobietę swego życia, malarkę z Petersburga.

Dużo malował i dużo wystawiał, jego obrazy są w dobrych zachodnich galeriach i kolekcji prywatnej byłego prezydenta Francji François Mitterranda, ale też w Muzeum Rosyjskim i Galerii Trietiakowskiej.

Ostatnie tygodnie spędził pracowicie: po wernisażu swojej wystawy na Korsyce wyjechał na wernisaż do Florencji. Niestety, tam upadł, nieszczęśliwie złamał biodro i 7 listopada mimo intensywnego leczenia zmarł w szpitalu we Florencji. Zostanie pochowany na paryskim cmentarzu Père-Lachaise.

Na polską premierę filmu „Oskar” (reż. Aleksandr Smolanski, Jewgienij Cymbał) festiwal Sputnik nad Polską zaprasza 9 listopada o godz. 17 do warszawskiego kina Elektronik. Kolejny pokaz 16 listopada o godz. 18 w kinie Iluzjon.

Więcej informacji na

Oskar Rabin w 1978 r. w Paryżu

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.