Rozkaz: Wojsko ma śpiewać hymn

W trzy lata udało się zrobić więcej niż przez długich osiem lat Platformy Obywatelskiej – tak podsumował rządy Prawa i Sprawiedliwości w polskich siłach zbrojnych szef MON Mariusz Błaszczak. Obiecał podwyżki, zapewnił, że nadal priorytetem są wojska obron

Gazeta Wyborcza - - KRAJ - PAWEŁ WROŃSKI

Uroczystość podsumowania trzylecia rządów PiS w Ministerstwie Obrony Narodowej odbyła się w hangarze 1. Bazy Lotnictwa Transportowego na Okęciu. Tym samym, gdzie dwulecie podsumował poprzedni szef MON Antoni Macierewicz. Minister Błaszczak występował na tle oficerów i żołnierzy oraz wystawy fotograficznej, której był głównym bohaterem. Jego podobizna znalazła się na 19 zdjęciach, a swojego poprzednika wspomniał tylko jednym zdaniem. Pytań ze strony dziennikarzy nie przewidziano.

Przemawiając, Błaszczak podkreślił, że silna, nowoczesna i osadzona w strukturach NATO armia to priorytet rządu PiS, i dodał, że to dzięki tej władzy udało się wydobyć siły zbrojne z marazmu ostatnich lat.

Przypomniał, że dzięki ustawie o finansowaniu sił zbrojnych w 2020 roku na obronność będzie przeznaczone w Polsce 2,1 proc. PKB, a w 2030 – 2,5 proc.

Szef MON odniósł się do publikacji dotyczących zmiany podejścia MON do wojsk obrony terytorialnej. Wedle „Dziennika Gazety Prawnej” formacja z zamierzonych 53 tys. miała być ograniczona do 20 tys., a jej formuła jako odrębnego rodzaju sił zbrojnych miała się rozmyć.

– Wojska obrony terytorialnej do 2021 roku będą liczyć 53 tys. żołnierzy – zapewnił Błaszczak, przypominając, że w tym roku mają mieć 17 tys. Informacje o zmianie formuły WOT nazwał fake newsami. Powiedział, że ta formacja jest nadal priorytetem rządu. Poinformował, że we wtorek podpisał kontrakt na zakup z fabryki Łucznik 20 tys. pistoletów, które na pamiątkę słynnej polskiej broni sprzed II wojny światowej zostały nazwane Vis.

Nieco więcej miejsca poświęcił planowi organizacji 18. dywizji na wschodzie, która ma być polską odpowiedzią na agresywne poczynania Rosji wobec Ukrainy na Krymie, w Donbasie i ostatnio na Morzu Azowskim. Dowódcy – gen. Jarosławowi Gromadzińskiemu – przekazał replikę Orderu Virtuti Militari, którym był udekorowany pułk artylerii przedwojennej 18. dywizji.

Szef MON zapowiedział też, że w czwartek w Elblągu zostanie certyfikowane przez NATO dowództwo Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód. Prezydent Andrzej Duda z tej okazji mianuje na stopień generała dywizji jej dowódcę – gen. bryg. Krzysztofa Motackiego, a na stopnie gen. brygady – szefa sztabu Piotra Malinowskiego oraz jego zastępcę Dariusza Żuchowskiego.

Minister pochwalił się podpisaniem umowy na dostawy systemu Patriot oraz zgodą Departamentu Stanu USA na sprzedaż Polsce wyrzutni rakietowych HIMARS. Niewiele mówił na temat innych, mocno opóźnionych przetargów. Stwierdził, że MON nie rezygnuje z żadnego z programów zbrojeniowych.

Błaszczak przypomniał, że od 2016 r. wprowadzane są podwyżki dla pracowników wojska. W przyszłym roku mają wynieść średnio po 300 zł, natomiast wojskowi mają dostać średnio po 500 zł podwyżki. Równocześnie prowadzona jest akcja naboru do sił zbrojnych. MON nie ujawnia liczby wakatów w jednostkach.

Wśród ubiegłorocznych osiągnięć Błaszczak wymienił zorganizowanie defilady z okazji 15 sierpnia, którą na żywo oglądało około 150 tys. osób, oraz Marszu dla Biało-Czerwonej 11 listopada. Na koniec stwierdził, że „podjął decyzję, by żołnierze śpiewali hymn Polski podczas ceremonii państwowych”, bo nie przewidywał tego obecnie obowiązujący ceremoniał wojskowy.

Mariusz Błaszczak podczas wczorajszej konferencji

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.