Awaria systemu w InPost, sprzedawcy wściekli

Gazeta Wyborcza - - GOSPODARKA - PIOTR MIĄCZYŃSKI

Firmom sprzedającym za pośrednictwem Allegro firma logistyczna InPost zaczęła nagle doliczać karne opłaty za rzekomo nieprawidłowe gabaryty paczek. To już kolejny problem, z jakim ostatnio zmagają się właściciele sklepów internetowych.

Sprawa zaczęła się kilka dni temu. – Czwartego grudnia zobaczyłem w systemie dziwne dopłaty za to, że w niewłaściwy sposób określiłem rozmiar wysyłanych paczek – opowiada nam właściciel małego sklepu internetowego, który handluje głównie przez Allegro. – A paczki były takie same jak zawsze.

O co chodzi? Firmy sprzedające za pośrednictwem serwisu Allegro skarżą się, że za paczki dostarczone do klientów w listopadzie i prawidłowo opisane w systemie InPost zaczął doliczać nieuzasadnione opłaty. Niektórym uzbierało się nawet kilkaset złotych. Zaczęli podejrzewać operatora o celowe działanie i masowo składać reklamacje.

Wściekli sprzedawcy mówią o „wale na skalę krajową tuż przed świętami” i nawołują do pisania skarg do rzecznika małych i średnich przedsiębiorców. Niektórzy wyłączyli paczkomaty jako opcję dostawy.

Problem z systemem do rozliczeń InPostu zadziałał na sprzedawców jak płachta na byka, bo właściciele małych i średnich internetowych sklepów są już od dłuższego czasu mocno poirytowani.

Przez ostatnie kilka lat byliśmy rozpieszczani niskimi cenami paczek. Dostarczano je w Polsce najtaniej albo niemal najtaniej w całej Unii. Te czasy, niestety, się skończyły.

Ceny idą w górę od końca ubiegłego roku i rosną nawet o 30 proc. O ile mała przesyłka jeszcze niedawno kosztowała 8,5 zł, tak teraz jest to np. 12 zł. Podwyżki chowane są jednak w cieniu, tak aby nie drażnić nimi końcowego odbiorcy.Jeśli oficjalne cenniki są korygowane, to w niewielki sposób. Zmianie ulegają za to rabaty, które sklepy internetowe dostają od firm kurierskich. Te są coraz mniejsze. Rynek się zmienił, coraz częściej sprzedawca musi pokrywać koszty darmowego zwrotu produktu, wysokie prowizje mają zaś serwisy sprzedażowe. Sprzedawcy próbują więc przerzucać część kosztów na klientów, zaszywając je w cenie produktów.

To zjawisko dopiero się rozkręca. Średnia cena za paczkę, czyli tzw. przewoźne, to w Polsce 3,42 euro, średnia europejska to ok. 6 euro. Już teraz wiadomo, że przyszły rok zacznie się znów od podwyżek cen.

InPost pytany przez nas o to, co się stało, odpowiada, że to błąd w systemie informatycznym. Nie chce podać, ilu osób dotyczy problem. Przesłał do „Wyborczej” oświadczenie:

„W systemie bilingowym mogło dojść do nieprawidłowości przy naliczaniu opłat za przesyłki paczkomatowe nadane przed 1 grudnia. Dopłaty, które zostały niepoprawnie naliczone w związku z deklarowanym rozmiarem paczek, zostaną zwrócone na właściwe konto w Managerze Paczek najpóźniej w ciągu 7 dni, czyli do 11 grudnia. Operacja nie wymaga składania reklamacji. Problem został już rozwiązany i obecnie opłaty są naliczane prawidłowo. Przepraszamy za powstałe niedogodności”. 1 RP

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.