Nie ma w Polsce ruchu, który by budził nadzieję. Opozycja nie umie przekroczyć horyzontu swoich dawnych postulatów. Nie da się skupić narodu wokół kwestii małżeństw jednopłciowych

Gazeta Wyborcza - - MAGAZYN -

TTADEUSZ SOBOLEWSKI: Czego pragnie bohater „Eteru”, naukowiec z początku XX w.? Panować nad życiem? Pokonać śmierć?

KRZYSZTOF ZANUSSI: To odwieczne marzenie ludzkości. On mu się jednak w rezultacie sprzeniewierza. Chce władzy. A jeśli nauka służy władzy, znaczy, że się zaprzedała. To dziś zjawisko powszechne.

Jednak bohater zostaje ocalony.

– Ale dzięki komuś innemu, kto się za nim ujął i uchronił go od wiecznego potępienia.

To znaczy, że ta przypowieść dzieje się między ludźmi?

– Ale w porządku, który ludzi przerasta.

Tę faustowską historię opowiada pan dwa razy. Najpierw jako „historię jawną”, w czasie rzeczywistym, a potem jako „historię tajną”, w której realne jest życie pośmiertne, niebo, piekło, diabeł. Pan w swoich filmach zawsze zderzał religię z nauką. Teraz jednak idzie pan dalej i traktuje religię jako naukę, która prowadzi do niezbitych prawd.

– W dzisiejszym świecie tajemnica powraca.

Wraz z wiarą w zabobon?

– To coś więcej. Tajemnica staje się częścią naszego wyposażenia myślowego i przestaje być kojarzona z zabobonem i ciemnotą. Kiedyś, jako studenta fizyki, interesowała mnie hipoteza istnienia rzeczywistości poza czasem, którą wykładał prof. Iwo Białynicki-Birula. Dziś jestem wiernym słuchaczem astrofizyka ks. prof. Michała Hellera. Nauka rehabilituje wyobrażenia religijne. To, co było treścią mitu, staje się racjonalnie uchwyconą rzeczywistością. Czarne dziury, światy równoległe, inne wymiary przestrzeni, czas płynący w inną

KRZYSZTOFEM ZANUSSIM* TADEUSZ SOBOLEWSKI

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.