Drugi nauczycielski związek za strajkiem

Nauczyciele domagają się podwyżek – Forum Związków Zawodowych idzie w ślady Związku Nauczycielstwa Polskiego i rozpoczyna procedurę sporu zbiorowego, który ma się zakończyć strajkiem. A w całej Polsce szaleje „belferska grypa”.

Gazeta Wyborcza - - WYDARZENIA - JUSTYNA SUCHECKA, AGNIESZKA KWIATKOWSKA, ALEKSANDRA PUCUŁEK

– Rozmowy z minister Anną Zalewską zakończyły się fiaskiem, dlatego zdecydowaliśmy, że też wchodzimy w spór zbiorowy, który najpewniej zakończy się strajkiem generalnym i wstrzymaniem od pracy – mówi Sławomir Wittkowicz, prezes zrzeszającego ok. 10 tys. nauczycieli FZZ. Dzień wcześniej taką samą decyzję podjęły władze 210-tysięcznego ZNP.

– Nasz główny postulat jest ten sam, oczekujemy 1000 zł podwyżki od stycznia 2019 r. – przypomina Wittkowicz. – Rozwiązania, które w czwartek zaproponowała minister, jak dodatek dla stażystów czy płatne godziny pokarciane, to są pomysły, o których możemy rozmawiać, ale w żadnym wypadku nie dotykają sedna problemu, czyli wysokości wynagrodzenia zasadniczego.

Nie jest jasne, jak postąpi licząca ok. 80 tys. członków oświatowa „Solidarność”. Z rozmów z Anną Zalewską przewodniczący Ryszard Proksa wyszedł rozczarowany, ale już po kilku godzinach komunikat związku był optymistyczny. Czytamy w nim: „Jest wstępna zgoda minister Anny Zalewskiej na 15-proc. podwyżkę wynagrodzeń zasadniczych od stycznia 2019 r.”. Ale w komunikacie MEN próżno szukać takiego zapewnienia, nie usłyszały go też ZNP i FZZ.

Z kolei w piątek przewodniczący Piotr Duda na antenie TVP Info mówił: – Zostaliśmy oszukani przez rząd PiS. To mocne słowa, ale po 2,5 roku dobrej współpracy mówimy dość dzieleniu pracowników budżetówki.

A protest pracowników oświaty komentował: – Nie po to wspieraliśmy w kampaniach wyborczych i PiS, i prezydenta Andrzeja Dudę, żeby być teraz spychani.

Duda ma się spotkać z sekcją oświatową 15 stycznia, ale ewentualną decyzję o strajku oświatowa „S” podejmie najwcześniej w lutym.

Nauczyciele wchodzą w spór zbiorowy nie z minister Anną Zalewską, ale dyrektorami szkół, bo ci są ich pracodawcami. Prawo nie daje im innej możliwości. Procedura zwykle zajmuje około dwóch miesięcy, bo konieczne są m.in. mediacje. To oznacza, że w praktyce strajk generalny odbędzie się najwcześniej w marcu. Możliwe są jednak też późniejsze terminy – w czasie kwietniowych lub majowych egzaminów końcowych.

Tymczasem tzw. belferska grypa nie ustępuje. W czwartek zapanowała w trzech szczecińskich przedszkolach. Np. w przedszkolu nr 43 do pracy przyszedł tylko dyrektor, więc placówka mogła przyjąć tego dnia jedynie 25 dzieci. Pozostałym opiekę musieli zapewnić rodzice.

W Łodzi we wtorek na zwolnieniu było blisko 400 nauczycieli, w środę już ponad 600. – Z akcją protestacyjną na taką skalę nie mieliśmy do czynienia od lat. 90. – mówi Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi. – Były protesty, groźby protestów, strajki, ale nigdy nie było tak, że w szkole było 5 proc. kadry – dodaje.

W poznańskim przedszkolu nr 191 w środę nie pojawił się żaden wychowawca – wszyscy przedstawili zwolnienia lekarskie. Zajęcia nie odbywały się również w przedszkolu nr 15, a w ZS nr 8 odwołano część lekcji. Podobne problemy mają placówki w całej Wielkopolsce, m.in. w Śremie, Nekli, Dopiewie, Luboniu, Stęszewie, Mosinie, Rogalinie, Murowanej Goślinie, Plewiskach.

W Poznaniu uczniowie postanowili wstawić się za swoimi nauczycielami, którzy na znak protestu wstrzymali się od sprawdzania matur. Reprezentacja uczniów przyszła na posiedzenie rady miasta. – Mimo że brak próbnej matury jest dla nas dotkliwy, wspieramy naszych nauczycieli, bo znamy sytuację w oświacie. Popieramy postulat podwyższenia płac nauczycieli – mówiła do radnych Magdalena Kałuża, maturzystka z Liceum św. Marii Magdaleny.

Przewodniczący komisji oświaty Marek Sternalski zapowiedział, że miasto prowadzi rozmowy ze związkami zawodowymi w sprawie podwyżek dodatków motywacyjnych dla nauczycieli. Sternalski komentował: – Trzeba pamiętać, że zarobki nauczycieli zależą głównie od budżetu ministerialnego. Ale na tyle, na ile pozwala budżet, zwiększymy te dodatki.

Strajk generalny w oświacie może się rozpocząć najwcześniej w marcu. Możliwe są jednak też późniejsze terminy – w czasie kwietniowych lub majowych egzaminów końcowych

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.