Losu nie przechytrzysz, ale możesz mu pomóc

Gazeta Wyborcza - - WYDARZENIA -

Niech dziecko zna telefony alarmowe, szczególnie 112

Naucz je, żeby wchodząc do kina, teatru, centrum handlowego, bawialni, zwracało uwagę na zielone tabliczki oznaczające wyjścia ewakuacyjne

Niech zawsze sprawdza, z czym ma do czynienia: jeśli idzie do lunaparku, niech zapyta, czy karuzele mają certyfikaty, jeśli na koncert, niech się rozejrzy, czy panuje ciasnota, czy jest odpowiednio dużo wyjść z sali i gdzie się znajdują

Eksperymenty wykazały, że w razie napaści lepiej wołać: „Pali się!” lub „Kradną!”, niż „Biją!”, bo ludzie są bardziej skłonni podejść wtedy do okna i zobaczyć, co się dzieje

W kontaktach w smartfonie pod hasłem ICE (in case of emergency/w razie wypadku) należy wpisać numer bliskiej osoby. Jeśli coś się stanie, ratownik zadzwoni pod ten właśnie numer. Dzięki temu nie tylko rodzina szybko się dowie, że coś się stało, ale może też udzielić ratownikom informacji, np. o chorobach czy alergiach na leki poszkodowanego

Niech dziecko zawsze ma przy sobie telefon. Ważne, by był naładowany. Dobrym zwyczajem jest zabieranie w razie dłuższej nieobecności ładowarki i powerbanku, żeby telefon można było w każdej chwili naładować

Dziecko zawsze powinno powiedzieć komuś, dokąd idzie i kiedy mniej więcej wróci.

W razie sytuacji zagrożenia niech stara się nie panikować. Pomaga głębokie oddychanie: wdech przez nos, wydech przez usta. Instrukcja dla młodszych dzieci od Agnieszki Aksamit-Oknińskiej: wąchaj kwiatek, zdmuchnij świeczkę

Ucz dziecko pomagać innym. Niech nie przechodzi obojętnie, gdy widzi pożar, niech nie mija człowieka leżącego na ulicy

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.