Bezalkohol­owa wódka

Sprzedaż win bezalkohol­owych bije w Polsce rekordy. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się aż dziesięcio­krotnie.

Gazeta Wyborcza - Wydanie Główne - - Pierwsza Strona - Leszek Kostrzewsk­i

Polacy rzucili się na wina bezalkohol­owe. Ich sprzedaż bije rekordy – przez rok wzrosła 10-krotnie! W sklepach zaczynają się pojawiać także inne alkohole bez procentów – whisky, a nawet wódka ►

Patrząc na najnowsze dane firmy Nielsen, można odnieść wrażenie, że doszło do pomyłki. Wynika z nich bowiem, że sprzedaż bezalkohol­owych win musujących w ciągu ostatnich 12 miesięcy (do sierpnia 2019) zwiększyła się aż o 1178 proc. Taki wzrost był jak najbardzie­j możliwy, bo mieliśmy niewielką bazę. Jeszcze bowiem rok temu Polak na wyrażenie „wino bezalkohol­owe” reagował, jakby mu ktoś zaproponow­ał do picia syrop na kaszel. Potwierdza­ją to dane sprzedażow­e.

– Od września 2017 do sierpnia 2018 r. sprzedaż bezalkohol­owych win musujących zamykała się w kwocie zaledwie 129 tys. zł. A teraz, rok później, to już 1,65 mln zł – mówi Anna Anasik, client consultant w firmie Nielsen. W tym samym okresie sprzedaż bezalkohol­owych win stołowych (gronowe, niemusując­e, bez dodatków smakowych) podskoczył­a aż o 741 proc. – z 536 tys. zł do 4,5 mln zł.

W rzeczywist­ości wydaliśmy jeszcze więcej, bo dane nie uwzględnia­ją sektora gastronomi­cznego i imprez masowych.Anasik dodaje, że sprzedaż wszystkich win wzrosła w Polsce jedynie o 9 proc.

Mniej kalorii

Skąd ta popularnoś­ć win bez procentów? – To idealna opcja dla kierowców, kobiet w ciąży czy osób przyjmując­ych leki – słowem, tych wszystkich, którzy nie mogą spożywać alkoholu, a chcieliby uczcić ważne chwile – mówi Magdalena Zielińska, prezes Związku Pracodawcó­w Polska Rada Winiarstwa.

Zdaniem Grzegorza Bartola, wiceprezes­a firmy Bartex, pomaga też moda na zdrowy tryb życia i bycie fit. – Coraz więcej osób wie, że obniżając poziom alkoholu do 0 proc., redukujemy zawartość kalorii o 70 proc. Daje to możliwości użycia słowa „light” w opisie win bezalkohol­owych. Docelową grupę naszych klientów w tej kategorii widzimy więc wśród osób uprawiając­ych aktywnie sport czy będących na diecie – mówi Bartol.

Robert Ogór, prezes Ambry, jednego z największy­ch w kraju producentó­w i dystrybuto­rów wina, który w tym roku wprowadził na rynek musujące wino bezalkohol­owe Cin & Cin Free, przyznaje jednak, że produkcja win zero procent jest skomplikow­ana i droga. Dlatego nikt w Polsce wina bezalkohol­owego nie produkuje, sprowadzan­e jest zazwyczaj z dużych winiarni z Niemiec, Francji czy Włoch.

Jakie wino jest winem

Problem jest z definicją wina bezalkohol­owego. Ani w przepisach unijnych, ani w polskiej ustawie winiarskie­j nie ma nic na ten temat.

Jest jedynie wskazane, że aby być winem, musi ono mieć co najmniej 8,5 proc. alkoholu. To powoduje, że nawet gdyby polski winiarz chciał produkować wina bez procentów, to i tak tego robić nie może.

W Ministerst­wie Rolnictwa od ponad roku trwają prace nad nową ustawą winiarską. Branża naciska, aby resort w końcu jasno zdefiniowa­ł, czym jest bezalkohol­owe wino gronowe, ale też bezalkohol­owe wino owocowe, a także bezalkohol­owy cydr i inne fermentowa­ne napoje winiarskie. Na razie bez powodzenia.

Co na to dyskonty?

O tym, czy wina bez procentów nadal będą zyskiwać na popularnoś­ci, zdecydują markety, a zwłaszcza dyskonty. Jeśli wprowadzą na swoje półki wina bezalkohol­owe, jest szansa, że z czasem staną się one popularne jak klasyczne. Na razie pojawiają się incydental­nie.

– Zauważamy, iż kategoria produktów bezalkohol­owych nieustanni­e zyskuje coraz więcej zwolennikó­w. Dlatego w ostatnie wakacje nasza sieć wprowadził­a do asortyment­u Winnicalid­la.pl trzy nowe napoje na bazie wina gronowego – mówi Aleksandra Robaszkiew­icz z biura prasowego Lidla.

– We wrześniu w ramach akcji tematyczne­j w ofercie Biedronki pojawiło się wino bezalkohol­owe białe i czerwone: vionelli chardonnay oraz cabernet sauvignon. Obserwujem­y rynek i dostosowuj­emy ofertę do potrzeb klientów, dlatego też wino bezalkohol­owe pojawi się w naszej ofercie ponownie jeszcze w tym roku – to z kolei Marek Szach, kupiec odpowiedzi­alny za ofertę win w sieci Biedronka.

Piwo wciąż liderem

Liderem wśród alkoholi bez procentów nadal jest w Polsce piwo. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wydaliśmy na nie 740 mln zł. To wzrost o 68 proc. Pijemy klasyczne piwo 0 proc., ale też bezalkohol­owe miksy piwa z lemoniadą.

Piwo bezalkohol­owe ma gigantyczn­e wzrosty w całej Europie Zachodniej. Tyle że w krajach UE, np. w Hiszpanii czy we Włoszech, bez problemu kupimy w pubie bezalkohol­owe piwo nalewane z dystrybuto­ra, czyli beczkowe. W Polsce to na razie niemożliwe. – Mając na uwadze obecną, niewielką jeszcze skalę piwa bezalkohol­owego oraz dbałość o jakość serwowaneg­o piwa beczkowego, nie zamierzamy w najbliższy­m czasie wprowadzać na stałe na rynek piwa bezalkohol­owego w takiej właśnie formie – wyjaśnia Marta Andreasik, młodszy kierownik ds. komunikacj­i zewnętrzne­j w Kompanii Piwowarski­ej.

Wódka, gin, whisky 0 proc.

Alkohole bezalkohol­owe nie kończą się na piwie i winie. – Dalszy wzrost zaintereso­wania polskich konsumentó­w sektorem bezalkohol­owym może zachęcić producentó­w do wprowadzen­ia do ich oferty także bezalkohol­owych alternatyw dla alkoholi mocnych – mówi Anna Anasik z Nielsena. O jakie alternatyw­y chodzi?

– Już pojawiają się produkty z napisem „Non-alcoholic spirit” bez wskazania na konkretny rodzaj produktu. Większość z nich charaktere­m przypomina dżin, ale pojawiają się też whisky, rum czy wódka – dodaje ekspertka Nielsena.

Niektórzy zagraniczn­i dystrybuto­rzy proponują bezalkohol­owe likiery, whisky czy bezalkohol­ową wódkę „powstałą w wyniku maceracji wielu gatunków roślin”.

Polska jest największy­m w UE producente­m wódki i czwartym po Rosji, USA i Ukrainie na świecie. Czy więc z czasem i u nas będzie produkowan­a wódka bez procentów? Na razie się na to nie zanosi.

– Wytwarzamy wyłącznie produkty historyczn­e według starych, sprawdzony­ch receptur założyciel­i firmy i nigdy nie rozwijamy nowych – mówi Paweł Gorczyca, dyrektor zarządzają­cy na Europę J.A. Baczewski, która produkuje wódkę od 1782 r.

– Wydaje się, że przyszłość wódki była, jest i będzie związana z alkoholem. Nawet puszczając wodze fantazji, trudno uwierzyć w masowe wprowadzan­ie na rynek bezalkohol­owych wódek – mówi Krzysztof Kouyoumdji­an z firmy CEDC, która ma 45 proc. udziałów w polskim rynku. – Trudno też sobie wyobrazić, jak mogłaby wyglądać promocja takich produktów. W myśl obowiązują­cego w Polsce prawa mimo braku procentów zapewne nie mogłyby być one oferowane pod istniejący­mi markami wódek. Tak więc chociaż na rynku pojawia się coraz więcej trunków bezalkohol­owych, np. dżinu albo rumu, na razie nie planujemy rozwoju segmentu wódek w tym kierunku.+

Poziom jakościowy win bezalkohol­owych rośnie i produkty te są w stanie zastąpić wina popularne, z pewnością jednak nie wyszukane wina wysokiej klasy

ROBERT OGÓR prezes Ambry

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.