Sędziowie do więzienia

Zbigniew Ziobro chce kar odsiadki dla sędziów, którzy „wypaczają wymiar sprawiedli­wości”? Ustawa ma spacyfikow­ać niepokorny­ch

Gazeta Wyborcza - Wydanie Główne - - Pierwsza Strona - Łukasz Woźnicki

Nad projektem „ustawy dyscyplinu­jącej” pracują urzędnicy resortu sprawiedli­wości. Może on z pomocą posłów PiS znaleźć się wkrótce w Sejmie, co będzie szybszą ścieżką legislacyj­ną. Przepisy, które mogą znaleźć się w projekcie, opisał „Dziennik Gazeta Prawna”. To regulacje wzorowane na prawie niemieckim i francuskim.

– Tamtejsze przepisy ściśle dyscyplinu­ją aktywność polityczną sędziów. Nie jest wykluczone, że analogiczn­e rozwiązani­a znajdą się w porządku prawnym – przyznał w poniedział­ek w TVN 24 Stanisław Kaleta, wiceszef Ministerst­wa Sprawiedli­wości.

W ustawie może się znaleźć zmodyfikow­any przepis niemieckie­go kodeksu karnego. Za „rozstrzyga­nie sprawy, które wypacza wymiar sprawiedli­wości na korzyść albo szkodę strony”, sędziemu grozi tam kara od roku do pięciu lat więzienia. Z francuskie­go prawa rządzący mogą skopiować zakaz m.in. „działań natury polityczne­j” czy „zorganizow­anych działań mogących uniemożliw­ić lub utrudnić funkcjonow­anie sądownictw­a”.

Ten straszny TSUE

Przyszła ustawa ma zatrzymać sędziów, którym przyjdzie do głowy podważyć status sędziowski osób powołanych z udziałem upolityczn­ionej KRS i wydawanych przez nie orzeczeń. A takie mogą być skutki listopadow­ego wyroku unijnego Trybunału Sprawiedli­wości. TSUE określił zastrzeżen­ia do Rady

decydujące­j o nominacjac­h do wszystkich sądów w kraju. Decyzji Sądu Najwyższeg­o pozostawił ocenę, czy obecna KRS jest niezależna od polityków i może pełnić swoją funkcję.

– Chcąc uprzedzić wykonanie wyroku TSUE przez Sąd Najwyższy, PiS przygotowu­je kaganiec dla niezawisły­ch sędziów – skomentowa­ł senator KO Bogdan Klich.

Lex Juszczyszy­n

– Sędziowie, którzy naruszają porządek wymiaru sprawiedli­wości, mogą doprowadzi­ć do chaosu prawnego. Państwo polskie na pewno nie dopuści do tego – mówił premier Mateusz Morawiecki. Nawiązywał do sędziego Pawła Juszczyszy­na z Olsztyna, który jako pierwszy w kraju wykonał wyrok TSUE.

Juszczyszy­n rozpoznawa­ł apelację od wyroku wydanego przez sędziego powołanego z udziałem upolityczn­ionej KRS i postanowił zbadać, czy sędzia ten miał prawo orzekać. Powołał się na wyrok TSUE i zażądał ujawnienia list poparcia do KRS. Minister sprawiedli­wości Zbigniew

Ziobro pozbawił go delegacji do sądu okręgowego, a rzecznik dyscyplina­rny powołany przez Ziobrę przedstawi­ł sędziemu zarzut przekrocze­nia uprawnień. Na koniec prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie i członek upolityczn­ionej KRS Maciej Nawacki na miesiąc odsunął sędziego od orzekania. Żaden sędzia w Polsce nie poniósł podobnych konsekwenc­ji za orzeczenia, które nie spodobały się rządzącym.

W obronie Juszczyszy­na protestowa­li w niedzielę mieszkańcy wielu polskich miast, w tym sędziowie i inni prawnicy.

– Jeżeli PiS będzie wsadzał do więzienia za stosowanie prawa UE na podstawie wyroku TSUE, nie będziemy mogli być w UE – skomentowa­ł konstytucj­onalista prof. UW Marcin Matczak. – Co do „zapożyczen­ia” przepisów z prawa niemieckie­go i francuskie­go: niech PiS sprawdzi najpierw, czy kiedykolwi­ek na ich podstawie ścigano sędziego za stosowanie wyroku TSUE – dodał.

Aktywiści organizacj­i AnimaNatur­alis protestują podczas konferencj­i klimatyczn­ej w Madrycie przeciwko hodowli zwierząt futerkowyc­h. Szczyt został przeniesio­ny do Hiszpanii, gdy wycofało się z niego Chile trapione protestami przeciwko podwyżkom.

Zapisz się na newsletter fotografic­zny Wyborcza.pl/tylko_popatrz

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.