Mania nicniezmieniania

Polityka - - Rozmowy żakowskiego -

Prof. Jan Zielonka politolog z Uniwersytetu w Oksfordzie, o tym, jak populizm zmienia dzisiejszą demokrację, i o tym, jak ją trzeba dostosować do nowych czasów

I pracował w banku Rothschilda, gdzie zarabiał kokosy, a powtarza lewicowe slogany. Groch z kapustą. Można tylko mieć nadzieję, że będzie umiarkowanym populistą respektującym demokrację i praworządność.

To słowa. Gdy przypominający Macrona Mateo Renzi, który jest typowym chadekiem, został premierem Włoch, przejmując dawną partię komunistyczną, wiele osób wierzyło, że odbuduje lewicę i przegna populistów. Dziś jego notowania dołują, bo wciąż opowiada o jakiejś niejasnej zmianie. Z Macronem może być jak z Renzim, który okazał się populistyczną poczwarką bez treści. To nie jest stuprocentowy populizm, jak u Beppe Grillo, ale istota takich polityków tkwi w tym, że wciąż biegną, ale nie wiadomo dokąd.

Każda jest szczególna. Ale większość demokracji zsuwa się do populizmu. Nawet gdy Macron zostanie prezydentem Francji, Le Pen będzie miała w kraju duże wpływy. Podobnie partia Hofera w Austrii. W Holandii Wilders niby przegrał, ale ma więcej posłów. Przegrali socjaliści, którzy współrządzili, a mają kilka mandatów. Konserwatywni liberałowie wygrali, bo przejęli hasła populistów. Lepsi populiści wygrali z gorszymi, ale różnica między radykałami a spopulizowanym centrum stała się mglista.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.