AUSTRIAK CZEKA

Wciąż nie wiadomo, czy trener kadry zostanie z Polakami. Decyzję Austriaka poznamy po mistrzostwach świata.

Przeglad Sportowy - - PIERWSZA STRONA - Kamil WOLNICKI @Kamilwolnicki

Dopiero po MŚ Stefan Horngacher podejmie decyzję dotyczącą swojej przyszłości w polskiej kadrze.

Dużo mówi się o przyszłości Stefana Horngachera. Ja czekam spokojnie na mistrzostwa świata w Seefeld. Po nich sobie porozmawiamy. Nasza oferta, żeby został do kolejnych igrzysk, jest aktualna. Ta współpraca się sprawdza. Stefan osiąga dobre wyniki, jest też potencjał na najbliższe trzy lata. Mamy także możliwości finansowe, aby zabezpieczyć wszystkie potrzeby Austriaka. Dla mnie nie ma powodu, żeby Horngacher nie miał myśleć poważnie o przyjęciu naszej oferty. Jeśli nie? Na razie nie biorę tego pod uwagę – mówi prezes PZN Apoloniusz Tajner pytany o przyszłość austriackiego trenera w polskiej kadrze. A Stefan Horngacher ma kontrakt ważny do końca sezonu. I trzyma związek w szachu.

Skoczkowie bardzo mu ufają

Austriak osiągnął z polską kadrą historyczne sukcesy. Doprowadził drużynę do mistrzostwa świata w Lahti i brązowych medali igrzysk w Pjongczangu oraz mistrzostw świata w lotach. Sprawił, że biało-czerwoni potrafili wygrywać konkursy Pucharu Świata i właściwie nie schodzili z podium od początku jego pracy. Wprowadził szereg innowacji w treningach, powiększył sztab, spowodował też, że związek musiał zainwestować w najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne, a kadra stała się jedną z tych, na które patrzy cały świat i podpatruje schematy, według których pracuje. Do tego, przede wszystkim, zyskał ogromne zaufanie skoczków kadry A. Nic dziwnego, bo już w pierwszym roku pracy przywrócił blask Kamilowi Stochowi, wprowadził na podium Macieja Kota (który teraz przeżywa kryzys), w drugim – Dawida Kubackiego i „odnowił” Piotra Żyłę.

Nic nie jest przesądzone

Wciąż istnieje jednak ryzyko, że trzeci rok pracy Austriaka w Polsce może być jego ostatnim. Przynajmniej teoretycznie, bo oczywiście wciąż nic nie jest przesądzone. Po igrzyskach w Korei związek zaproponował mu kontrakt do kolejnej imprezy czterolecia, ale Horngacher ostatecznie zgodził się przedłużyć umowę tylko o rok. Co dalej? Na razie nie wiadomo, choć oferta jest ciągle aktualna. Sam Austriak przekonuje, że myśli tylko o tym, co tu i teraz, a przyszłością zajmie się później. A ma nad czym się skupiać, bo choć kadra cały czas jest w grze o Puchar Narodów, a dwóch skoczków skończyło Turniej Czterech Skoczni w pierwszej dziesiątce, to jednak „biało-czerwona machina” nie działa tak płynnie, jak oczekiwała większość kibiców. Celem są jednak przede wszystkim mistrzostwa świata w Seefeld. Austriak obiecał działaczom, że jeśli miałby inne plany niż te związane z dalszą pracą z Polakami, da związkowi znać odpowiednio wcześniej, żeby zostawić czas na poszukiwanie kolejnego trenera. Nic takiego dotąd nie nastąpiło. Plotkuje się jednak od dawna, że Stefan może objąć kadrę Niemiec, którą prowadził przed pracą w Polsce jako asystent Wernera Schustera. Ten ostatni wciąż dowodzi reprezentacją naszych zachodnich sąsiadów, ale ma zrezygnować i odpocząć albo – jak mówi kolejna plotka, których o tej porze sezonu pełno – poprowadzić Austriaków. Niemieccy działacze wciąż przekonują go jednak, aby dalej pracował z Niemcami. Jednym z pomysłów jest też możliwość, aby przy Schusterze fachu uczył się Martin Schmitt. Mówiło się też, że słynny kiedyś skoczek mógłby od razu zacząć samodzielną pracę, ale on sam wolałby najpierw zobaczyć, jak to wszystko wygląda z bliska. Drugą możliwością, o której się spekuluje w Niemczech, jest właśnie Horngacher. Stefan mieszka z rodziną w Niemczech, więc to rozwiązanie jest dla niego wygodne. Z drugiej strony, podczas pracy z Polakami też spędza sporo czasu w domu. Jest jeszcze coś – nigdzie na świecie praca ze skoczkami nie wiąże się z taką presją i zainteresowaniem, jak w naszym kraju, co jednocześnie może być wadą, ale i zaletą. – Nie wiem, kto rozpowszechnia takie informacje,

W 2017 roku w Lahti polscy skoczkowie zdobyli złoto mistrzostw świata w fantastycznym stylu. Nigdy wcześniej nie osiągnęli takiego sukcesu.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.