Światełko w tunelu

Sprinterski błysk Moniki Skinder. Juniorka z Tomaszowa Lubelskiego 20. w zawodach Pucharu Świata w Dreźnie.

Przeglad Sportowy - - SHORT-TRACK - Michał CHMIELEWSKI @chmiielewski

Błyskawicznie przyszły pierwsze efekty pracy Aleksandra Wierietielnego z odmłodzoną kadrą narodową biegaczek narciarskich. W Dreźnie, dokąd szkoleniowiec wysłał cztery wyróżniające się w zawodach niższej rangi Polki, najmłodsza Monika Skinder zdobyła pierwsze w karierze punkty do klasyfikacji Pucharu Świata.

Nasze nowe pokolenie

Wychowanka trenera Waldemara Kołcuna sobotni sprint zapamięta pewnie na zawsze. Najpierw Skinder udało się rzutem na taśmę przebrnąć kwalifikacje, by następnie bez kompleksów walczyć ramię w ramię ze światowymi gwiazdami tej konkurencji. Mając tuż obok m.in. mistrzynię olimpijską Maiken Caspersen Fallę, Polka bez zastanowienia przepychała się na dystansie. Długo biegła piąta, ale przed finiszem wyprzedziła jeszcze jedną rywalkę. Wynik wystarczył, by znalazła się na świetnym, jak na ten etap szkolenia, 20. miejscu w końcowej klasyfikacji. – To świetny dzień dla naszej drużyny, a przecież Monika nie jest nawet pełnoletnia! Bardzo dobrze pobiegła również Izka Marcisz, która zajęła 32. miejsce! – komplementowała zawodniczki Justyna Kowalczyk, od tego sezonu asystentka trenera kadry. Urodzone kolejno w listopadzie 2001 i w maju 2000 roku biegaczki dały się poznać dwa lata temu. Skinder jako niespełna 16-latka wystąpiła w mistrzostwach Polski seniorów i zdobyła złoty medal w sprincie. Iza Marcisz, młodsza siostra biegających niedawno na poziomie PŚ Eweliny i Marceli, finiszowała wtedy czwarta.

Kowalczyk też z sukcesem

– Mam nadzieję, że jej trening nie jest przyspieszany pod wyniki, bo nie ma gdzie gonić. Jeśli dalej będzie się tak rozwijała i nie zostanie „zajechana”, będzie z niej pociecha – mówił wtedy o Skinder ówczesny trener kadry Wiesław Cempa, a Kowalczyk dodawała: „Oby Marcisz i Skinder nie zmarnowano! Mają dziewczynki papiery na dobre bieganie” – chwaliła mistrzyni olimpijska. Konia z rzędem temu, kto powiedziałby, że po dwóch latach obie będą pod jej opieką w głównej grupie szkoleniowej PZN. Asystentki Wierietielnego nie było na zawodach w Niemczech. W sobotę rano 35-latka wzięła udział w maratonie Cesarza

Maksymiliana w Seefeld, gdzie zajęła trzecie miejsce. Bieg odbył się w tym samym ośrodku, w którym za miesiąc zaczną się mistrzostwa świata seniorów. Skinder, Marcisz i kilka innych Polek najprawdopodobniej otrzyma tam szansę na indywidualny występ. – Ich nadrzędnym celem na tę zimę są jednak MŚ juniorek – tonuje emocje Kowalczyk. Impreza w Lahti zaczyna się w następną sobotę.

W czwartym w życiu występie w zawodach Pucharu Świata Monika Skinder zdobyła pierwsze punkty.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.