Dostałem drugie życie

Kownacki czeka, co zrobi Joshua Polski kolarz wrócił do zdrowia po makabryczn­ym wypadku podczas Małopolski­ego Wyścigu Górskiego

Super Express - - SPORT - Rozmawiał WALDEK ZAWOŁOWICZ

C M Y KTo prawdziwy cud! Jeszcze kilka miesięcy temu Karol Domagalski (30 l.) w wyniku groźnych obrażeń walczył o życie. Kolarz wyzdrowiał, wyszedł ze szpitala i właśnie podpisał nowy zawodowy kontrakt. W 2020 r. wróci na trasy. – Czuję się, jakbym dostał nowe życie. To najpięknie­jszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć – mówi zawodnik grupy Mazowsze Serce Polski.

„Super Express”: – Miał pan bardzo podobny wypadek jak Bjorg Lambrecht. Belg zmarł po kraksie w Tour de Pologne... Karol Domagalski: – Chyba Bóg czuwał nade mną. Sam nie wiem, jak się z tego wygrzebałe­m. Nasze wypadki były bardzo podobne. Nic nie zapowiadał­o takiego nieszczęśc­ia. Na około 5 km przed metą w Nowym Targu jechałem w grupie 15 kolarzy. Była szeroka prosta droga o niewielkim nachyleniu, może około 2 proc. Przy prędkości około 50 km/h inny kolarz wyprzedził mnie i wtedy zahaczyłem przednim kołem o jego tylną przerzut

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku Adam Kownacki (30 l., 20-0, 15 k.o.) dostanie walkę o pas mistrza świata wagi ciężkiej. „Babyface”, który następny pojedynek stoczy prawdopodo­bnie 7 marca na Brooklynie, jest notowany w czołówce rankingów najważniej­szych federacji bokserskic­h (WBA – 4., IBF – 3., WBO – 3., WBC – 8.). – Nie mam jeszcze konkretów. Czekam na ruchy Joshui. Wszystko zależy od tego, czy będzie bronił pasa WBO czy IBF – powiedział Kownacki w swoim wideoblogu.

Anthony Joshua (30 l., 23-1, 21 k.o.) po wygranej z Andym Ruizem Jr. (30 l., 33-2, 22 k.o.) odzyskał pasy WBA, IBF, WBO i IBO wagi ciężkiej i już wiszą nad nim dwie obowiązkow­e obrony. Federacja WBO wyznaczyła mu na rywala Ukraińca Oleksandra Usyka (17-0, 13 k.o.), zaś IBF – Bułgara Kubrata Pulewa (28-1, 14 k.o.). Jeśli Brytyjczyk wybierze walkę z Usykiem i nie dogada się z IBF, straci trofeum tej federacji. Wówczas o pas biliby się najwyżej notowani w rankingu, czyli właśnie Pulew i Kownacki. kę. Straciłem kontrolę nad rowerem i wpadłem do rowu, uderzając prawym bokiem w betonowy przepust. Obrażenia po tym wypadku były bardzo rozległe.

– Co się później działo?

– Trafiłem do szpitala w Nowym Targu. Byłem w śpiączce, przeszedłe­m dwie operacje. Później dzięki wsparciu mojego pierwszego trenera Zbigniewa Klęka zostałem przewiezio­ny na dalsze leczenie do Krakowa. Trwała walka o powrót do życia. Pan trener doskonale tym wszystkim kierował. Wiele mi też pomógł Mirosław Kostro, prezes grupy Hurom Polska.

– Przez cały czas była panu żona.

– Martyna to bardzo kochana, silna i odważna kobieta. Poruszyła przy niebo i ziemię, żebym tylko stanął na nogi i wrócił do życia. Wiem, że inicjowała akcje na Facebooku, prosiła o modlitwę i wsparcie. Martyna pokazała charakter i siłę miłości. Nie ma nic piękniejsz­ego w życiu niż tak wspaniała żona.

– Kiedy wyszedł pan ze szpitala? – Wypadek miałem 15 czerwca, po 34 dniach zostałem przeniesio­ny z oddziału intensywne­j terapii na oddział ortopedii i obrażeń wielonarzą­dowych. 28 lipca opuściłem szpital w Krakowie. Zaczęła się długa i żmudna rehabilita­cja. – Jak się pan czuje teraz?

– Z wypadku pozostała mi jeszcze tylko blacha w łokciu, która zresztą w styczniu będzie usuwana. Czuję się dobrze i mogę trenować. Oczywiście nie tak intensywni­e jak moi koledzy, ale obciążenia przez cały czas będą zwiększane. – Informacja o kontrakcie z grupą pana Dariusza Banaszka wszystkich zaskoczyła.

– Mnie też. Tydzień temu dostałem propozycję, która była dla mnie szokiem. Jest mi bardzo miło, że dzięki Darkowi zaczynam drugie kolarskie życie. Po czymś takim w człowieka wstępują nowe siły.

– Kiedy zobaczymy pana na trasach kolarskich?

– Jeszcze nie znam dokładnie planów startowych grupy Mazowsze Serce Polski, ale raczej będzie to w drugiej połowie roku. Organizm jest jeszcze zbyt słaby, ale intensywni­e pracuję pod okiem fizjoterap­euty. Najważniej­sze, że wszystko zmierza do pomyślnego finału. – Jak pan spędzał święta?

– W rodzinnym domu. Nie ukrywam, że były to moje najpięknie­jsze święta w życiu. I dziękuję za to tym wszystkim, którzy pomagali mi w ciągu tych ostatnich sześciu szalonych miesięcy.

POLSKI PIĘŚCIARZ MOŻE POWALCZYĆ O PAS MISTRZA ŚWIATA

Adam Kownacki (30 l.) kolejny pojedynek stoczy prawdopodo­bnie 7 marca Karol Domagalski (30 l.) z najbliższy­mi. Jego żona Martyna pomogła mu odzyskać zdrowie po wypadku Domagalski miał wypadek w czerwcu. Jego stan był bardzo poważny. Teraz polski kolarz podpisał kontrakt i wróci do rywalizacj­i

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.