TO BYŁ PIĘKNY ROK

TYM RAZEM TO ONA WPROWADZI POLAKÓW W NOWY ROK PODCZAS „SYLWESTRA MARZEŃ Z DWÓJKĄ”. JAK MARCELINA ZAWADZKA PRZYGOTOWU­JE SIĘ DO TEJ ROLI? CZEGO NIE MOŻE ZABRAKNĄĆ W SYLWESTROW­Ą NOC I DLACZEGO MIJAJĄCY ROK OKAZAŁ SIĘ DLA NIEJ PRZEŁOMOWY?

Super Express - - SYLWESTER W TV - Rozm. Aleksandra Niedźwiedź

– Jesteś już gotowa na sylwestrow­ą zabawę pod Giewontem?

– To będzie mój trzeci „Sylwester Marzeń”. Wracam po dwuletniej przerwie ze zdwojoną siłą. Razem ze mną będą też Ida Nowakowska, Aleksander Sikora i Rafał Brzozowski, z którymi będę współprowa­dzić całą imprezę. Bardzo się na to cieszę, bo uwielbiam tę energię. Nie da się jej porównać do „Pytania na śniadanie”. Tu, gdy wychodzi się na scenę i widzi tych wszystkich ludzi, dostaje się od nich niesamowit­ą energię, ale ona jest zwrotna. My też musimy rozgrzać publicznoś­ć, w końcu w Zakopanem jest zimno.

– Masz jakieś patenty, by radzić sobie z mrozem na scenie?

– Mam kilka lekkich termicznyc­h koszulek z powycinany­mi dekoltami. Fajne są też specjalne hotpacki, które odkryłam, gdy wspinałam się w górach. Wyjmuje się je z folii i one po prostu grzeją, więc można je sobie gdzieniegd­zie włożyć (śmiech). Stosuję takie patenty, bo jesteśmy na scenie przez cały dzień.

– A co się dzieje za kulisami takiego wydarzenia? Czy ta imprezowa atmosfera się wam udziela?

– Jeśli chodzi o mnie, to wychodzę z założenia, że na szampana jest czas dopiero po pracy. Czekam na moment, kiedy skończymy. Wolę z dużą świadomośc­ią spędzić te pierwsze godziny nowego roku, a jak to mówią: jaki Nowy Rok, taki cały rok.

– Co planujesz po zakończeni­u koncertu sylwestrow­ego?

– Za każdym razem, gdy prowadziła­m „Sylwester Marzeń z Dwójką”, byłam pełna energii i zawsze umawiałam się potem ze znajomymi na imprezę. Kończyło się jednak tym, że po zejściu ze sceny, gdy szłam się przebrać, po prostu padałam (śmiech). Nie wiem, jak będzie w tym roku, ale mam nadzieję, że tym razem sylwester potrwa do rana!

– Jaki masz przepis na dobrą sylwestrow­ą zabawę?

– Nie będę oryginalna, uważam, że towarzystw­o jest najważniej­sze – takie , z którym człowiek po prostu dobrze się czuje. W Zakopanem mam przyjaciół, którzy tam mieszkają na co dzień. Sporo moich znajomych wybiera się też w tym czasie do Zakopanego. Z nimi na pewno będzie dobra zabawa.

– Jak będziesz wspominała 2019 rok?

– Pięknie. Mijający rok to dla mnie czas, w którym nauczyłam się doceniać życie. Czasem przychodzą gorsze momenty, ale te nasze codzienne bolączki wydają się błahe w porównaniu z tym, z jakimi problemami borykają się ludzie. Miałam w tym roku okazję poznać rodziny, którym naprawdę jest bardzo trudno. Dzięki mediom społecznoś­ciowym i telewizji możemy zbierać dla nich pieniądze, by im pomóc. Poza tym skończyłam 30 lat i myślę, że to pomaga być spokojniej­szą. Widzę, że mam jakieś większe zrozumieni­e i spokój z każdym mijającym rokiem.

– Czego życzysz naszym Czytelniko­m w nowym roku?

– Przede wszystkim dużo zdrowia, bo niby to banał – ale jak będzie zdrowie, to damy sobie radę ze wszystkim. Życzę wam, żebyście doceniali każdy dzień, bo nie wiadomo, jak będzie jutro. Żebyście byli mili, życzliwi dla swoich sąsiadów, bo wtedy żyje się piękniej i lepiej. I żebyście nigdy nie

czuli się samotni.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.