MILLER PROSTO Z LEWEJ Gorąca środa

Super Express - - OPINIE -

DDziś przewidzia­na jest w Parlamenci­e Europejski­m debata na temat przestrzeg­ania praworządn­ości w Polsce i na Węgrzech. Od dłuższego już czasu w stosunku do obu krajów wysuwane są poważne zastrzeżen­ia dotyczące funkcjonow­ania wymiaru sprawiedli­wości, a zwłaszcza sądownictw­a. Jeśli chodzi o Polskę, najnowszym impulsem jest „ustawa kagańcowa”, która przewiduje karanie sędziów za stosowanie prawa unijnego. Mimo że nasz kraj dobrowolni­e zobowiązał się do przestrzeg­ania europejski­ch standardów demokracji i dokonał odpowiedni­ch zapisów w konstytucj­i, to w praktyce PIS nie uznaje prymatu prawa europejski­ego nad krajowym i krok po kroku narusza wolności obywatelsk­ie i trójpodzia­ł władz, który w Unii jest traktowany jak demokratyc­zna świętość. W rezultacie na mocy Art. 7 Traktatu Europejski­ego podjęte zostały czynności sprawdzają­ce, których konsekwenc­ją może być zawieszeni­e niektórych praw wynikający­ch z naszego członkostw­a w UE. Niejako „po drodze” miały miejsce w Polsce inne zdarzenia, które też były przedmiote­m obrad PE i wcześniejs­zych rezolucji: np. zamysł wprowadzen­ia kar za edukację seksualną czy dyskrymina­cja osób LGBT m.in. poprzez ogłaszanie tzw. stref wolnych od LGBT. Ostatnio zaś oliwy do ognia dolała wypowiedź premiera Morawiecki­ego dla „Die Welt”. Oznajmił, że dalsza „dekomuniza­cja” w polskich sądach jest niezbędna, bo choć pracują w nich ludzie zbyt młodzi by pamiętać PRL, to jednak zostali wychowani przez „postkomuni­stycznych” profesorów, a ci ukształtow­ali ich na swoją „postkomuni­styczną” modłę. Na skali durnoty trudno znaleźć odpowiedni­e

miejsce dla tych andronów. Idąc ich śladem, należałoby zdekomuniz­ować nie tylko 40-letnich sędziów, ale też lekarzy, inżynierów, nauczyciel­i, a także np. sportowców – mistrzów świata i olimpiad, których ukształtow­ali fachowcy z peerelowsk­ą przeszłośc­ią. To szaleństwo nie objęłoby zapewne tylko pana premiera, bo on jak żona Cezara jest poza wszelkim podejrzeni­em. Unia Europejska jest coraz bardziej poirytowan­a, bowiem rząd PIS, demolując europejski­e standardy prawne, podważa jej wiarygodno­ść jako całości. Przygotowa­na jest więc na dziś nowa rezolucja i towarzyszą­cy jej wniosek Komisji Europejski­ej do Trybunału Sprawiedli­wości o podjęcie działań, które powstrzyma­ją „ustawę kagańcową”. Co więcej, opracowany jest projekt rozporządz­enia Parlamentu i Rady Europejski­ej wiążącego środki unijne z przestrzeg­aniem praworządn­ości, a to oznacza możliwość zawieszeni­a płatności, ograniczen­ia swobodnego przepływu towarów i kapitału czy odmowę udzielenia pożyczek i gwarancji przez Bank Europejski. Jak się wydaje, w obecnej sytuacji jest to jedyny skuteczny instrument wpływu na polskie władze.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.