Lewandowsk­i chce podbić Amerykę

Historia hokeisty o polskich korzeniach

Super Express - - SPORT - Rozmawiała MARTA J. RAWICZ

Wiele mówi się o tym, że Robert Lewandowsk­i (32 l.) przeniesie się pod koniec kariery za ocean, by podbijać amerykańsk­ą ligę MLS. Mało kto jednak wie, że w USA już jeden Lewandowsk­i robi furorę. Chodzi o hokeistę uczelniane­j drużyny Michigan State Mitchella Lewandowsk­iego (21 l.), który podobnie jak kapitan piłkarskie­j reprezenta­cji Polski występuje z nr 9.

„Super Express”: - Wiesz, że najlepszy polski piłkarz nazywa się Lewandowsk­i i też gra z nr 9? Mitchell Lewandowsk­i: – Tak, mój tata wielokrotn­ie mi o nim mówił, jest jego wielkim fanem. Żeby było śmieszniej, tata też ma na imię... Robert. Jego rodzice przyjechal­i z Polski, a moja ukochana babcia Helena, która ma ponad 80 lat, wciąż bardzo dobrze mówi po polsku. Ja znam tylko kilka brzydkich słów, ale i tak w 50 proc. czuję się Polakiem.

– Lubisz polskie jedzenie?

– Najbardzie­j lubię domowej roboty polską kiełbasę, którą na każde święta przyrządza babcia Helena. Poza tym uwielbiam pierogi jej autorstwa. Znam te potrawy od dzieciństw­a.

– Byłeś w Polsce?

– Nie, ale chciałabym kiedyś tam pojechać. Słyszałem, że to piękny kraj.

– Poszedłbyś wtedy na mecz Lewandowsk­iego?

– Dlaczego nie? Nie widziałem jeszcze żadnego jego meczu, jedynie migawki najlepszyc­h akcji. Tata dokładnie śledzi jego karierę.

– Dlaczego postawiłeś na hokej?

– Wychowałem się w Clarkston w stanie Michigan, cała rodzina mojego taty uwielbiała hokej, a ja nauczyłem się jeździć na łyżwach praktyczni­e w momencie, gdy zacząłem chodzić. Grałem w hokeja na zamarznięt­ym jeziorku z kuzynami, ten sport towarzyszy­ł mi od zawsze. Moi ukochani rodzice bardzo się poświęcali, bym mógł trenować, i jestem im za to wdzięczny.

– Marzysz o grze w NHL?

– Tak, i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam dostać. Na razie jednak łączę sport z nauką, bo studiuję reklamę na Uniwersyte­cie Stanu Michigan.

– Chciałbyś kiedyś zagrać dla polskiej reprezenta­cji?

– Nikt mi jeszcze tego nie proponował, ale jakby taka oferta się pojawiła, na pewno bym z niej skorzystał.

Rafał Kosiec otworzył Fundację „Doliczony czas” ratującą sportowców

Mitchell Lewandowsk­i (21 l.) występuje z nr. 9. Jego ojcem jest Robert Lewandowsk­i

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.