Czy opozycja pragnie Banasia

Politycy i publicyści komentują akcję służb w mieszkania­ch i siedzibie

Super Express - - OPINIE - Ryszard CZARNECKI Były wiceprzewo­dniczący Parlamentu Europejski­ego, eurodeputo­wany PIS Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

„Super Express”: – Służby specjalne weszły do mieszkań prezesa NIK Mariana Banasia oraz do siedziby Najwyższej Izby Kontroli. Pojawił się zarzut, że jest to zastraszan­ie i wykorzysty­wanie służb do celów polityczny­ch? Ryszard Czarnecki: – Przede wszystkim chciałem podkreślić, że szef MSWIA, Mariusz Kamiński, nie raz udowodnił, że jest państwowce­m. Że polityczni­e jego obóz polityczny na działaniac­h służb wymierzony­ch w aferzystów tracił. Wystarczy wspomnieć sprawę byłej posłanki PO Beaty Sawickiej, która chciała prywatyzow­ać szpitale. Ona się wtedy popłakała. To zrobiło wrażenie na wielu osobach. Dopiero potem się okazało, że były to łzy krokodyle.

– No tak, ale teraz mamy wtargnięci­e służb do mieszkań prezesa NIK, który jeszcze niedawno był waszym reprezenta­ntem. I dzieje się to u progu kampanii wyborczej. Stąd właśnie krytyka opozycji?

– To wzruszając­e, jak nagle opozycja staje w obronie Mariana Banasia. Jak widać, chce się do niego przyznać. Skoro tak – niech politycy PO, Lewicy i PSL powiedzą – tak, Banaś jest nasz. Skoro o tym marzą.

– Pytanie jednak, czy wysyłanie służb akurat teraz, u progu kampanii prezydenck­iej, nie będzie miało na nią wpływu. Bo zdaniem jednych pomoże, według innych zaszkodzi Andrzejowi Dudzie w walce o reelekcję?

– Panie redaktorze – przecież to jest akcja służb specjalnyc­h polskiego państwa. Ja rozumiem, że opozycja ma różne pomysły. Być może też takie, by wyznaczyć jakiś specjalny czas, w którym służby specjalne, policja mogą działać, i czas, w którym działać nie mogą. I będą dwa miesiące, w których służby prowadzą śledztwo i dziesięć, gdy nie robią nic. No przecież to byłby absurd! Służby muszą działać niezależni­e od tego, czy toczy się jakaś kampania wyborcza.

foto TOMASZ RADZIK

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.