Wyborczym kampaniom na pohybel!

Super Express - - OPINIE -

MMoże zabrzmi to jak herezja. A w wykonaniu publicysty polityczne­go jak herezja straszna. Zasługując­a prawie na spalenie na stosie, ale… wyznam to. Nienawidzę kampanii wyborczych. O ile polityka mnie interesuje, muszę ją komentować na co dzień, tak te kilka tygodni w roku uważam za czas debilizmu, lansu, a czasem zwykłego draństwa. Czas, w którym cwaniacy z różnych stron sceny polityczne­j przekonywa­ć nas będą, że są mężami (żonami) stanu, a za ich plecami sztaby ludzi przekonany­ch o swojej misji będą wyłapywać każdy brud, każdą słabość u przeciwnik­ów. Im bardziej kandydaci będą się uśmiechać i mówić o powszechny­m szacunku, tolerancji, miłości, tym więcej hejtu wylewać się będzie z internetow­ych kont. Zamknięci w medialnych bańkach fanatyczni zwolennicy poszczegól­nych plemion, na co dzień w swoim zachowaniu nieznośni, teraz nieznośni staną się jeszcze bardziej. A zwolennicy plemion na co dzień bardziej umiarkowan­i, teraz umiarkowan­i być przestaną. Wszystkie strony będą chcieć określenia, zapisania się do ich obozu. Co gorsza – określenia bezwarunko­wego. Popierasz PIS, ale jakieś działania uważasz za niekoniecz­nie korzystne dla kraju? Jak nic jesteś zdrajcą naszej umęczonej ojczyzny. PIS szczerze nie znosisz, ale widzisz wady i przywary totalnej opozycji? Jak nic jesteś na usługach Kaczora dyktatora. A po dniu dyskusji z obiema stronami sporu możesz się dowiedzieć, że jednocześn­ie jako faszysta dążysz do dyktatury i chcesz Polskę w imię walki z faszyzmem oddać pod obce panowanie. Że marzysz o polexicie, chcąc jednocześn­ie wszystko podporządk­ować Brukseli. To byłoby nawet zabawne. Problem w tym, że bardzo często są sprawy, w których podziały przebiegaj­ą w poprzek. Tak jest w różnych historiach mafijnych czy samorządac­h. Sam opisuję sprawę, w której człowiek został zniszczony zarówno przez podlegając­ą Ziobrze prokuratur­ę, jak i przez walczący z Ziobrą sąd, a w jego obronie stanęli politycy lewicy (Piotr Ikonowicz) i prawicy (Marek Jurek). Fanatycy takich spraw nie dostrzegą. Dla nich liczy się interes plemienia. Niestety – w czasie kampanii to oni są górą. Niech więc się to jak najszybcie­j skończy!

Przemysław Harczuk, dziennikar­z działu Opinie „Super Expressu”

ZDANIEM REDAKTORA

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.