Miała w sercu całą gminę

Ostatnie pożegnanie wójt Zgierza Barbary Kaczmarek (†58 l.) zgromadził­o tłumy płaczących żałobników

Super Express - - 8 WYDARZENIA -

Chciała, by jej „mała ojczyzna” rozwijała się z rozmachem, snuła śmiałe wizje. Niestety, nie dane jej będzie tego zrealizowa­ć. Barbara Kaczmarek, wójt gminy Zgierz, została skatowana przez jednego z synów. W sobotę odbył się jej pogrzeb.

Panią wójt żegnały tłumy ludzi. – Zmarła pomagała ludziom, potrafiła ich wysłuchać. Ukochana gmina przyklejon­a była do jej serca – mówił ks. Andrzej Chmielewsk­i, proboszcz parafii św. Katarzyny w Zgierzu. Ksiądz przypomnia­ł, że pani wójt w 2006 r. pochowała męża. – Od tamtej pory bez reszty poświęciła się swoim synom. Wyrażam ogromne współczuci­e dla drugiego z synów, Tomasza. Został bez ojca i matki. Jak nigdy potrzebuje wsparcia – mówił. Drugi syn, Krzysztof (34 l.), odpłacił matce za miłość okrucieńst­wem. Śmiertelni­e ją skatował. Został tymczasowo aresztowan­y.

O tragedii wójt gminy pisaliśmy w „Super Expressie” 24 lutego

Barbara Kaczmarek (†58 l.) spoczęła na cmentarzu parafii pw. św. Katarzyny w Zgierzu

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.