Tak lało, że wbił się w latarnię

Super Express - - WARSZAWA -

Skasowane auta, pasażer w szpitalu

Pisk opon, huk, czarny volkswagen zderzył się z jadącą z naprzeciwk­a hondą i wylądował na słupie. Wbił się w betonowy filar latarni. Z przodu auta zostało niewiele, ale kierowca wyszedł z niego o własnych siłach. Za to pasażer hondy trafił do szpitala. Do wypadku doszło wczoraj o godz. 10 na skrzyżowan­iu Al. Jerozolims­kich z ul. Ryżową. Ulice wyglądały jak po kręceniu scen z kina akcji. Samochód wbity w słup, ulica spływająca pianą, wokół pełno radiowozów i karetki. Co się tak naprawdę stało, że samochody wjechały na siebie? Kto zawinił? – Mogę tylko powiedzieć, że uczestnicy tego wypadku byli trzeźwi. Będzie wszczęte dochodzeni­e i będziemy ustalać szczegóły wypadku – mówi asp. szt. Tomasz Oleszczuk.

Volkswagen roztrzaska­ł się na słupie

Pasażer tej hondy trafił do szpitala

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.