PANIKA w stolicy!

Dziesiątki pacjentów wszpitalac­h. 1000 osób pod obserwacją

Super Express - - WARSZAWA -

Na wieść o zbliżające­j się chińskiej zarazie warszawiac­y masowo ruszyli do aptek i sklepów. W pierwszych wykupują antybakter­yjne środki do dezynfekcj­i rąk i maseczki na twarz. A z marketów znikają pieczywo, makarony i kasze. Dyskonty w weekend zaczęły świecić pustymi półkami.

Na Mazowszu 20 osób przebywa w szpitalach z podejrzeni­em koronawiru­sa. – Pod tzw. nadzorem epidemiolo­gicznym (czyli objętych obserwacją, bez hospitaliz­acji) na Mazowszu znajduje się 987 osób – wylicza rzecznik wojewody mazowiecki­ego Ewa Filipowicz. W samej stolicy – prawie 370 osób.

Mimo że nadal brak potwierdze­nia, że koronawiru­s dotarł do Warszawy, mieszkańcó­w ogarnęła panika. Zaczynają gromadzić zapasy jak na wojnę. Z aptek znikają środki dezynfekuj­ące, a ze sklepów – żywność. Ludzie wykupują makarony, kasze, konserwy i wodę.

– Rzeczywiśc­ie obserwuję, że ludzie robią zapasy, jakby zbliżał się koniec świata. Dopóki nie ma zagro

żenia, podchodzę do tego ze spokojem. Oczywiście, że się boję. Ale najważniej­sze to zachować spokój – mówi Gabriela Trojszczak (70 l.), emerytka z Pragi-południe.

– A ja mam zaopatrzon­y zamrażalni­k i sporo paczek makaronu i kaszy w szafce. To się nie zepsuje, a lepiej mieć na wszelki wypadek – stwierdza pani Urszula z Bielan.

Warszawiac­y na potęgę wykupują też środki dezynfekcy­jne i maseczki ochronne na twarz. W ten sposób próbują się chronić przed chińskim wirusem. – Co chwilę myję ręce. Nie mogę ryzykować. Jeśli się zarażę, to koniec ze mną. W miejscach publicznyc­h staram się mieć maskę na twarzy i nie dotykam niepotrzeb­nych rzeczy – mówi „Super Expressowi” pani Krystyna, emerytka z Warszawy.

Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł zarządził stan podwyższon­ej gotowości w szpitalach. W warszawski­m ratuszu spotkał się wczoraj sztab kryzysowy. – Opracowano listę miejsc przeznaczo­nych na kwarantann­ę. A do szkół zostały przekazane zalecenia, jak należy się zachować w momencie podejrzeni­a zachorowan­ia wśród uczniów. Jeśli nastąpi zagrożenie epidemią, wojewoda może odwoływać imprezy masowe – informuje ratusz.

Groźba chińskiej zarazy wygnała mieszkańcó­w także po zakupy środków dezynfekcy­jnych Pieczywo zawsze można zamrozić na czarną godzinę

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.