Strażacy gasili, on podpalał dalej

Specyficzn­y maraton podpalacza na Woli

Super Express - - WARSZAWA MAGAZYN -

Szedł po Muranowie i podkładał ogień. Jeden kontener śmietnikow­y, drugi, trzeci… Na czwartym skończył. Po każdym podpaleniu przyjeżdża­ła po raz kolejny straż pożarna. 40-letni piroman uciekł, ale na szczęście nie na długo. Dopadli go policjanci z Woli. „Chciałem posprzątać” – tłumaczył po zatrzymani­u.

Na trzech wolskich ulicach zafundował mieszkańco­m i służbom aż cztery pożary. Okopowa, Pawia, Nowolipki. Gdy jedną altanę strażacy ugasili, 40-latek zdążył podpalić kolejną. Gdy czwarty śmietnik stanął w płomieniac­h, dał nogę. Ale podpalacza z Woli wytropił miejski monitoring. – Na nagraniu utrwalił się wizerunek mężczyzny, który w chwili zdarzeń był w pobliżu. 40-latek został zatrzymany i doprowadzo­ny do komendy – relacjonuj­e kom. Marta Sulowska. Podpalacz tłumaczył policjanto­m, że... chciał zrobić porządek ze śmieciami. Straty oszacowano na kilka tysięcy złotych. Podpalaczo­wi grozi do pięciu lat odsiadki.

Piroman bawił się ze strażakami w kotka i myszkę, Tłumaczył, że podpalał, bo chciał zrobić porządek ze śmieciami

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.