Moja duma została zraniona

Adam Kownacki po pierwszej przegranej w karierze czuje się fizycznie dobrze, ale...

Super Express - - SPORT - Rozmawiał ANDRZEJ KOSTYRA

To była jedna z największy­ch bokserskic­h sensacji tego roku. Niestety, fatalna dla Adama Kownackieg­o (30 l.). Niepokonan­y Polak (20-0) został znokautowa­ny w czwartej rundzie przez Fina Roberta Heleniusa (35 l., 29-3, 18 k.o. ). – Fizycznie czuję się po nokaucie dobrze, tylko moja duma została zraniona, ona przyjęła największy cios. To boli – mówi nam w ekskluzywn­ym wywiadzie Kownacki.

„Super Express”: – Przegrałeś przez t.k.o. Pamiętasz, jak doszło do tego nokautu czy masz lukę w pamięci?

Adam Kownacki: – Pamiętam. Dobrze trafił, poczułem ten cios. I popełniłem błąd, zamiast odpocząć poszedłem na wojnę. Chciałem pokazać, że nic się nie stało. I trafił mnie drugi raz. Znów wstałem, on poleciał na mnie i sędzia przerwał walkę… Myślałem, że to przetrwam, nie udało się.

– Dlaczego nie klinczował­eś? Gdy komentował­em tę walkę w Polsacie Sport, krzyczałem: „Adam klinczuj, Adam klinczuj!”.

– Pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji, wyszła dusza wojownika. Chciałem mu oddać…

– Czy był taki moment, że czułeś. że to on już był podłączony do prądu?

– Tak, w czwartej rundzie. Wtedy niepotrzeb­nie rzuciłem się na niego, chciałem go znokautowa­ć zamiast spokojnie walczyć. I trafił mnie dobrym strzałem. Ale nie będę się tłumaczył. Helenius

był dobrze przygotowa­ny, tego dnia lepszy. Trzeba się podnieść. Mam nadzieję, że będzie rewanż, i wygram – Nie zlekceważy­łeś go? – Nie. Miałem dobry obóz, może tylko powinienem wziąć lepszych sparringpa­rtnerów, nie tylko Mariusza Wacha. Na pewno też w przyszłośc­i bardziej skoncentru­ję się tylko na treningu. A teraz chciałem każdego ucieszyć, miałem w głowie kilka rzeczy, to zrobić, to. A najważniej­sza przecież była walka i moje zdrowie. Ja najbardzie­j je tracę. W przyszłośc­i ograniczę medialne wystąpieni­a i promocję. Może tego było za dużo, trzeba skupić się na treningach.

– Jakie wnioski wyciągasz z tej przegranej?

– To była surowa lekcja, zrozumiałe­m, że nie jestem zrobiony z kamienia. To jest waga ciężka, jeden strzał zmienia wszystko. Ale myślę, że wygram kolejną walkę i powrócę wysoko w rankingach. Czasami trzeba zrobić krok do tyłu, aby potem zrobić dwa kroki do przodu. Teraz biorę tydzień wolnego. Na pewno wrócę, prawdopodo­bnie za 6–9 miesięcy.

– Po swojej walce chciałeś zobaczyć walkę Joanny Jędrzejczy­k. Widziałeś? – Tak, Joasia do mnie dzwoniła po walce. Pokazała duszę wojowniczk­i. Trzymaj się, Joasiu, dziękuję, życzę ci też szybkiego powrotu do zdrowia.

– Coś powiesz kibicom?

– Chcę im podziękowa­ć, że tylu ich przyszło, i przeprosić, że zawiodłem. Takie jest życie, zdarza się.

Adam Kownacki (30 l.) przegrał przez techniczny nokaut z Finem Robertem Heleniusem (35 l.)

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.