Zakażony generał odwiedził rodzinę. Był na mszy. Spotykał się z kolegami

Super Express - - KORONAWIRU­S - DUT, PG

Mieszkańcy Rzepina narzekają, że dowódca armii mógł im przywieźć zarazę

Przewodnic­zący rady powiatu słubickieg­o Wiesław Kołosza (65 l.) od dwóch dni jest objęty kwarantann­ą. Wszystko dlatego, że spotkał się w niedzielę na mszy z generałem Jarosławem Miką (58 l.). Potem jak zawsze wraz rodzicami udali się na cmentarz.

Przewodnic­zący i generał są mieszkańca­mi Rzepina (woj. lubuskie). Znają się od lat i przyjaźnią. Teraz kontakt z generałem, u którego wykryto koronawiru­sa, zmusił radnego do podjęcia kwarantann­y.

Kołosza podkreśla, że fizycznie czuje się dobrze. – Psychiczni­e czuję się zdecydowan­ie mało komfortowo – wyznaje cichym głosem „Super Expressowi”. Wraz z żoną Elżbietą nie rozumieją dlaczego, choć to druga doba kwarantann­y, dotychczas nie pobrano od nich wymazów. – Wiedzielib­yśmy, na czym stoimy – mówi samorządow­iec. Zdiagnozow­anie, czy Kołosza jest zakażony, jest palące, bo jako wychowawca pracuje w internacie! I w poniedział­ek był w pracy. – Jeśli dobrze pamiętam, to zaraz po powrocie z cmentarza umyłem ręce – wspomina radny. Radny podkreśla, że nie ma żalu do generała. – Żal mam do losu – kończy przewodnic­zący.

niedzielę Generał Jarosław Mika w był ze znajomymi na mszy w kościele w Rzepinie

Wiesław Kołosza (65 l.) przechodzi domową kwarantann­ę

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.