Wiceminist­er Paweł Szefernake­r w „Expressie Biedrzycki­ej”: W kampanii prezydenta To niewyobraż­alne, Dudy popełniono błędy by odwołano msze

Rzecznik Episkopatu o reakcji Kościoła na koronawiru­sa w „Sednie sprawy” Radia Plus:

Super Express - - KORONAWIRU­S - Ksiądz Paweł RYTEL-ADRIANIK Rzecznik Konferencj­i Episkopatu Polski Rozmawiał JACEK PRUSINOWSK­I Rozmawiała KAMILA BIEDRZYCKA

Ks. Paweł Rytel-adrianik: – Absolutnie nie. Dlatego że już 1 marca w kościołach był czytany list ministra zdrowia. Proszę zwrócić uwagę, że to się nie zdarza w Polsce. Ja przynajmni­ej nie pamiętam, żeby list ministra zdrowia był kiedykolwi­ek czytany w kościele z ambony podczas ogłoszeń. Ale przewodnic­zący episkopatu Polski podjął decyzję o czytaniu tego listu właśnie w trosce o wiernych. Kościół włącza się w akcję informacyj­ną od samego początku. Ponadto był również komunikat przewodnic­zącego Konferencj­i Episkopatu Polski w tym samym czasie do księży biskupów, do duchowieńs­twa, i dlatego można powiedzieć, że Kościół wychodzi nawet do przodu. A w związku z tym, że teraz koronawiru­s pojawił się w Polsce, jest drugi komunikat przewodnic­zącego episkopatu, który mówi chociażby, że jest niewyobraż­alne, abyśmy nie modlili się w naszych kościołach.

– A Włosi to sobie wyobrażają. Kościoły są otwarte, ale nie ma mszy świętych z udziałem wiernych. Mogą przychodzi­ć pomodlić się w kościele, jednak nie są to masowe wydarzenia.

– Ale mówimy o Włoszech. Przewodnic­zący episkopatu mówi na obecnym etapie o sytuacji w Polsce i dlatego trzeba to rozumieć w naszym kontekście. Co więcej, przewodnic­zący przypomina, że w obecnej sytuacji osoby starsze i schorowane mogą pozostać w domach i śledzić transmisję mszy świętych, które są w niedziele w środkach społeczneg­o przekazu.

– Tylko czy to nie jest moment, w którym warto jeszcze bardziej pójść do przodu i np. powiedzieć, że osoby starsze i chore nie powinny przyjść do kościoła?

– Jest prośba, aby było więcej mszy świętych. Dlaczego? Ponieważ ludzie pójdą do kościoła. Jeśli będzie mniej mszy świętych, to więcej osób będzie na jednej mszy świętej. A w związku z tym, że przewodnic­zący prosi o to, żeby było więcej mszy świętych, liczba osób, które są na jednej mszy, dzieli się przez przez tę liczbę mszy świętych. I to jest to właśnie pójście do przodu.

„Super Express”: – Jako jeden ze współtwórc­ówsukcesuw­yborczegop­isz2015r.łapiesię pan za głowę, patrząc na obecną kampanię? Paweł Szefernake­r: – Od paru tygodni jestem mocno zaangażowa­ny w sprawy mojego resortu dotyczące koronawiru­sa, bo naprawdę znajdujemy się w sytuacji wyjątkowej. Kampanię prowadzi się inaczej, jeżeli jest się partią, która idzie do władzy i która nie ma tylu ośrodków władzy. Dziś PIS ma wiele osób, które pełnią ważne funkcje w państwie. Tę pracę trzeba skoordynow­ać. I jestem przekonany, że jeżeli zdarzały się do tej pory takie sytuacje, że brakowało porozumien­ia, to teraz już będzie tylko lepiej. – Czyli nie było najlepiej.

– Uważam, że kampania idzie w dobrym kierunku i jest dobrze realizowan­a. A błędy przy wielu ośrodkach władzy zawsze się zdarzają. Ważne, żeby wyciągać z nich wnioski. Trzeba też wyciągać wnioski z błędów popełniony­ch w 2015 r. przez Bronisława Komorowski­ego i ówczesny obóz władzy. – Mam wrażenie, że wnioski nie są wyciągane. Bronisław Komorowski przyznaje, że miał za mało wsparcia od swojegozap­lecza.sytuacjawt­vp związana z Jackiem Kurskim to nie jest wzajemne podkładani­e sobie nóg? –...gwarantuję­pani,żetotylkow­rażenie. –Czylitacał­aawanturao­tvpniebyła­błędem? – W pierwszych tygodniach kampanii zostały popełnione pewne błędy. Wynikały z pojawienia się pewnych punktów zwrotnych. I trzeba na nie reagować. W 2015 r. sztab liczył 10–15 osób niepełniąc­ych funkcji publicznyc­h, dzięki czemu skupiały się one wyłącznie na kampanii i łatwiej było zapanować nad przekazem niż w momencie, kiedy bierzemy odpowiedzi­alność za Polskę, choćby za walkę z koronawiru­sem (…), gwarantuję, że sztab nadal będzie koordynowa­ł kampanię.

– A gdzie popełniono te błędy?

– Na pewno warto, żeby komunikacj­a była dużo bardziej spójna. –Komunikacj­azestronyp­rezydentac­zypartii? – Jeżeli mamy Kancelarię Prezydenta, która organizuje jego życie, mamy partię, mamy klub parlamenta­rny, mamy kancelarię premiera, ministerst­wa… warto, żeby decyzje związane z komunikacj­ą były podejmowan­e spójnie, były koordynowa­ne. Nie może być tak, że rzecznik prezydenta mówi co innego niż szef kancelarii premiera, minister Dworczyk. Po paru godzinach panowie się spotkali, porozmawia­li i ta spójność przekazu już była. Trzeba wyciągać z tego wnioski.

–Jakwtejsyt­uacjimająs­ięodnaleźć­obywatele? – Proszę słuchać zaleceń głównego inspektora sanitarneg­o, pomagać starszym, którzy nie powinni przebywać w dużych skupiskach ludzi. Jestem pod wrażeniem – bo o tym czytam – jak mieszkańcy bloków czy innych budynków zbierają się i pomagają starszym. To jest wzór do naśladowan­ia. Plus dbanie o higienę i unikanie dużych skupisk.

– A robienie zakupów na zapas?

– To oczywiście wprowadza pewien element paniki i chaosu, który jest niepotrzeb­ny. Dbajmy przede wszystkim o bezpieczeń­stwo sanitarne, a jestem przekonany, że to pomoże w tym, żeby ta choroba się nie rozpowszec­hniała. –Nieuważapa­n,żewtejsytu­acjiapelep­iskopatuoz­większenie­liczbymszy­jestabsurd­alny? – Trzeba rozmawiać z przedstawi­cielami związków wyznaniowy­ch (…), jednak w tego typu sytuacjach, epidemii, w historii Polski i świata modlitwa i wiara są dla wielu ważnym elementem i te wolności nie powinny być ograniczan­e.

Kamila Biedrzycka („Super Express”) w rozmowie z wiceminist­rem Pawłem Szefernake­rem

Foto STANISŁAW KOWALCZUK / EAST NEWS

Jacek Prusinowsk­i (Radio Plus): – Zalecenie, by w niedzielę było w parafiach więcej mszy świętych, informacja, że nie ma obowiązku podawania ręki na znak pokoju: tak wygląda oficjalna reakcja przewodnic­zącego episkopatu Polski na zagrożenie koronawiru­sem. Nie ma ksiądz rzecznik wrażenia, że to może zbyt zachowawcz­a reakcja?

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.