Od strony PR to majsterszt­yk

Nagła zmiana szefowej sztabu prezydenta Andrzeja Dudy

Super Express - - OPINIE - Andrzej MOROZOWSKI Dziennikar­z TVN Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

„Super Express”: – Jolanta Turczynowi­cz-kieryłło nie jest już szefową sztabu prezydenta Andrzeja Dudy. Zastąpi ją Joachim Brudziński. Co oznacza ta zmiana? Andrzej Morozowski: – To był chyba najlepszy moment na zmianę. Bo jak pan zadał mi to pytanie, to w pierwszej chwili zacząłem się zastanawia­ć „o co chodzi”? Bo wszystko dziś przykrywa epidemia. A więc to doskonały ruch pijarowski. – To znaczy?

– Gdyby panią mecenas odwołano tak po prostu, w normalnym czasie, to ten temat nie schodziłby z czołówek telewizji, portali internetow­ych, pierwszych stron gazet. Opozycja grzałaby ten temat. Śmiechom nie byłoby końca. A tak – pozbyto się jej po cichu. Nikt tematu nie podejmuje, bo wszystko przykrywa epidemia koronawiru­sa. – Ale dlaczego szefowa sztabu musiała odejść?

– Od początku generowała problemy. Wystarczy wspomnieć sprawę pogryzieni­a działacza PO.

– Podobno była zaatakowan­a, działała w obronie własnej?

– Ale stała się bohaterką memów, jak choćby tego, że palec powinna odgryźć posłance Lichockiej. Niezależni­e od tego skupiała na sobie uwagę, a to kandydat, nie szef sztabu ma to robić. Dlatego zmiana jest zrozumiała. A jej przeprowad­zenie w czasie epidemii jest majsterszt­ykiem.

Foto PIOTR GRZYBOWSKI

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.