Edyta Górniak (47 l.) uwięziona w USA WIRUS rozdzielił ją z synem

Super Express - - GWIAZDY -

Dla Edyty Górniak (47 l.) to prawdziwy dramat. Gwiazda od kilku tygodni przebywa w Stanach Zjednoczon­ych. W tym tygodniu miała wrócić do Polski, by spędzić czas z synem, za którym bardzo tęskni, ale na razie nie ma takiej możliwości. Plany pokrzyżowa­ły jej pandemia koronawiru­sa i wstrzymane loty z USA. Piosenkark­a nie może spać spokojnie, bo nie wie, kiedy zobaczy ukochanego Allana (15 l.).

Edyta poleciała do Los Angeles w lutym, by wystąpić na gali charytatyw­nej Marcina Gortata (36 l.). W Stanach chciała spędzić miesiąc. W tym tygodniu miała wrócić do Warszawy, ale okazało się, że przez postanowie­nie prezydenta Donalda Trumpa (74 l.) granice Ameryki są zamknięte, a większość połączeń lotniczych z Europą wstrzymana. Edyta jest załamana. Szukała lotu do Polski, ale po rozmowie z synem, który poprosił ją, by się nie narażała, postanowił­a zostać za oceanem.

– Edyta bardzo tęskni za Allanem. On jest teraz pod dobrą opieką jej rodziny, ale chciałaby być przy nim. Codziennie rozmawiają przez internet. Allan poprosił ją, by nie wracała do kraju, bo na lotniskach łatwo o zakażenie. Martwi się o mamę – mówi nam przyjaciel Górniak.

Artystka jest dumna z dojrzałej postawy syna, który tak się o nią troszczy. Zwłaszcza że koronawiru­s nie jest teraz jedynym zagrożenie­m. Kilka tygodni temu przez Nashville, gdzie przebywa diwa, przeszło tornado, w którym zginęło ponad 20 osób. Górniak jest jednak bezpieczna. Przebiera nogami, kiedy będzie mogła wrócić do kraju, do syna.

Teresa Lipowska (83 l.) nie ulega panice. Nie robi zakupów na zapas, ale zachowuje ostrożność w kontaktach z ludźmi

Edyta Górniak (47 l.) poleciała za ocean na koncert, a teraz nie ma jak wrócić

Allan to oczko w głowie sławnej mamusi

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.