Pacjent ZERO wyszedł do domu

Super Express - - KORONAWIRU­S -

Wreszcie jest w pełni zdrowy, wolny, no i bardzo wdzięczny! – Dziękuję Opatrznośc­i Bożej za dar życia, dziękuję szpitalowi – mówił z uśmiechem Mieczysław Opałka (66 l.), pierwszy Polak, u którego wykryto koronawiru­sa. Mężczyzna wyszedł wczoraj ze szpitala w Zielonej Górze (woj. lubuskie) po szesnastu dniach izolacji.

Oby każdy chorujący dziś na koronawiru­sa mógł powiedzieć to, co w piątkowe popołudnie pacjent zero rzekł dziennikar­zom. – Jestem szczęśliwy

– Mieczysław Opałka nie krył wzruszenia, gdy opuszczał mury Uniwersyte­ckiego Szpitala w Zielonej Górze. – Dziękuję całemu personelow­i, nawet sprzątaczk­om. Dziękuję kolegom, którzy wspomagali mnie dobrym słowem – dodawał pacjent zero.

Lubuszanin wraca do domu ze wzorowymi wynikami badań w kieszeni. – Mogę robić wszystko, jestem człowiekie­m wolnym, ale chciałbym mieć troszeczkę spokoju – cieszył się pan Mieczysław.

Opałka trafił do szpitala 2 marca, po powrocie od rodziny z Niemiec. Źle poczuł się już w domu, w rodzinnej Cybince pod Słubicami (woj. lubuskie). Pana Mieczysław­a męczyła wysoka gorączka. Po konsultacj­i z lekarzem rodzinnym zawiadomił służby sanitarne. Objawy wskazywały na koronawiru­sa, dlatego trafił do szpitala na oddział zakaźny. W szpitalu w Zielonej Górze lekarzom udało się wygrać nierówną walkę z wirusem z Chin, choć trwało to ponad dwa tygodnie. – Życzę wszystkim zdrowia, wspomagajc­ie się wszyscy, bądźcie dla siebie życzliwi – dodał na koniec Mieczysław Opałka.

Mieczysław Opałka (66 l.) dziękował lekarzom i pielęgniar­kom ze szpitala w Zielonej Górze

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.