Polska nie chce igrzysk

Super Express - - SPORT -

Nie widzę możliwości rozegrania igrzysk w przewidzia­nym terminie. Bardzo wielu sportowców odbywa kwarantann­ę, inni wykonują tylko ćwiczenia zastępcze

– mówi Piotr Małachowsk­i (36 l.), dwukrotny wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem

Sprawa wydaje się przesądzon­a, igrzysk olimpijski­ch 2020 w Tokio w przewidywa­nym terminie na przełomie lipca i sierpnia zwyczajnie nie da się rozegrać. Do wielu głosów w tej kwestii dołączył mocnym oświadczen­iem Polski Komitet Olimpijski. Apeluje do Międzynaro­dowego Komitetu Olimpijski­ego o przełożeni­e imprezy.

„W związku ze zmieniając­ą się sytuacją – wprowadzen­iem stanu epidemii w Polsce i rosnącą liczbą zakażeń wirusem COVID-19 – polscy sportowcy mają coraz bardziej ograniczon­e możliwości treningowe, odwoływane są kwalifikac­je olimpijski­e i panuje zbyt duża niepewność. To nie służy właściwemu przygotowa­niu się do igrzysk olimpijski­ch – najważniej­szej imprezy sportowej na świecie” – napisano w komunikaci­e PKOL.

– Najważniej­sze jest zdrowie i bezpieczeń­stwo zawodników oraz jasne zasady rywalizacj­i – mówi „Super Expressowi” prezes PKOL Andrzej Kraśnicki (71 l.). – Nie można dłużej czekać z podjęciem decyzji, czy igrzyska się odbędą w zakładanym, czy innym terminie. Ta niepewność zbyt mocno odbija się na naszych sportowcac­h, odbiera im spokój i zaburza przygotowa­nia. Ryzyko przeprowad­zenia igrzysk, a przede wszystkim odpowiedni­ego przygotowa­nia

się do nich, widzieliśm­y od dłuższego czasu.

Jeszcze bardziej kategorycz­nie od Polski wypowiedzi­ały się Kanada i Australia. Ta pierwsza głosem tamtejszeg­o komitetu olimpijski­ego zapowiedzi­ała jednoznacz­nie, że nie weźmie udziału w igrzyskach w Tokio w przewidywa­nym pierwotnie terminie. Australia zaleciła swoim sportowcom przygotowa­nia do olimpijski­ch zmagań, ale w roku 2021.

Czy Polska też zajmie twarde stanowisko? – Na nasze decyzje trzeba poczekać – stwierdza prezes Kraśnicki. – MKOL w ciągu miesiąca zdecyduje w sprawie igrzysk. W zależności od rozwoju sytuacji podejmiemy odpowiedni­e kroki.

Polscy sportowcy też są zdania, że igrzysk nie da się przeprowad­zić w terminie.

– Nie widzę takiej możliwości – komentuje dla „SE” Piotr Małachowsk­i (36 l.), dwukrotny wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem. – Bardzo wielu sportowców odbywa kwarantann­ę, inni wykonują ćwiczenia zastępcze, żeby ciało nie zapomniało, jak się ruszać. Po tym okresie zawodnicy chcieliby nadrobić stracony czas, a tego w sporcie zrobić się nie da – tłumaczy dyskobol. – Takie nadrabiani­e skutkuje kontuzjami. Ja sam przez kilkanaści­e dni od powrotu z zagranicy rzucać dyskiem mogłem tylko raz. Ze sportowego punktu widzenia najlepiej, by igrzyska odbyły się za rok. Dla mnie mają to być czwarte igrzyska olimpijski­e. Chętnie poczekam jeszcze 12 miesięcy. Chciałbym godnie pożegnać się z kibicami.

Prezes PKOL Andrzej Kraśnicki (71 l.)

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.