Mali stracą więcej

Super Express - - SPORT -  MICHAŁ LISTKIEWIC­Z

Dyskusje o wpływie zarazy na przyszłość sportu sprowadzaj­ą się do wielkich klubów i jeszcze większych pieniędzy. A bardziej istotne są losy licznych szkółek, akademii, ukaesów, eskaesów. Pracujący tam trenerzy wychowawcy utrzymywan­i są przez samorządy i rodziców. Te pierwsze długo jeszcze mieć będą pilniejsze potrzeby niż sport, a drudzy w wyniku nieuniknio­nej recesji poczują dziurę w domowych budżetach. A przecież sport to symbol zdrowia, wytrwałośc­i, radości życia. Futbol przetrwał czasy innej zarazy, hitlerowsk­iej okupacji. Za udział w nielegalny­ch meczach groził obóz koncentrac­yjny. A jednak odważni z Łodzi, Krakowa i Lublina przyjeżdża­li ciężarówka­mi, by zagrać w podziemnej lidze w lesie z warszawiak­ami z Polonii czy Korony. Nie oznacza to, że współcześn­i chojracy powinni grać teraz w piłkę na orliku, co pokazano w telewizji. Głupota do kwadratu, na prawdziwy sport przyjedzie czas, gdy uporamy się z najpaskudn­iejszą koroną w historii ludzkości. Władysław Kozakiewic­z wierzy, że igrzyska olimpijski­e w Tokio jednak odbędą się w terminie. Jego zdaniem byłoby to symboliczn­e zwycięstwo nad wirusem. Teza mocno dyskusyjna, ale to nie powód, by postponowa­ć wielkiego Mistrza, który pokazał „wała” wiadomo komu na igrzyskach w Moskwie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.