Pokonali raka nie dadzą się wirusowi

Jerzy Stuhr z żoną Barbarą nie panikują. Wybrali się na wiosenny spacer

Super Express - - PIERWSZA STRONA -

Jerzy Stuhr (73 l.) i jego żona Barbara wspierają się w trudnym czasie epidemii. Przed laty razem pokonali już ciężki nowotwór, który zżerał pana Jerzego. Teraz są silniejsi w walce z wirusem, który zżera świat.

Pierwsze promienie wiosennego słońca zachęciły Jerzego Stuhra i jego żonę do wyjścia z domu. Można to robić w miejscach, w których jest mało ludzi. Aktor i jego ukochana postanowil­i zaczerpnąć świeżego powietrza na spacerze w okolicy Błoni krakowskic­h. Wzięli ze sobą swojego psa. W okolicy nie było żywego ducha, ale gdy ktoś się zjawił, Stuhrowie zachowywal­i bezpieczną odległość. Dobrze wiedzą, jak chronić się przed zakażeniem.

I wiedzą, że oboje muszą bardziej na siebie uważać. Pan Jerzy skończy w tym roku 73 lata. Na szczęście mają siebie i wzajemnie o siebie dbają. Przez ponad 50 lat wspólnego życia przeszli już niejedno. Najgorsza była walka z nowotworem. W 2011 r. pan Jerzy dowiedział się, że ma raka krtani. Jego stan był tak zły, że lekarze nie chcieli przyjąć go do szpitala, twierdząc, że nie przeżyje nawet nocy. Rękawy zakasała wtedy pani Basia, która podjęła walkę o życie i zdrowie męża. – Kiedy siedziałam tam przy nim godzinami, moja znajoma lekarka onkolog powiedział­a: „Podziwiam cię, nie wszyscy dają radę”. Pod szpitalami stoi mnóstwo ludzi, którzy palą papierosy i płaczą, a nie mają odwagi, by wejść do środka, usiąść przy łóżku chorująceg­o bliskiego. (...) Kiedy weźmie się z tą słabością za bary, ona zaraz mija – wspomina pani Basia.

Jerzy Stuhr (73 l.) z żoną Barbarą zachowywal­i bezpieczną odległość od innych spacerowic­zów

Kraków, Błonia. Państwo Stuhrowie łapią pierwsze promienie słońca Małżonkowi­e starali się, aby być w bezpieczne­j odległości od nielicznyc­h tam ludzi

Jerzy Stuhr (73 l.) w 2011 r. miał zdiagnozow­anego raka krtani

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.