Pożar zabrał nam dom

Super Express - - WARSZAWA MAGAZYN -

– To był spokojny marcowy wieczór. Pan Włodek siedział w salonie z córką, przyjaciół­ką i jej dziećmi. Nagle ciszę rozdarły krzyki syna: Tato, pali się, nasz dom się pali! Ogień wybuchł w pokoju córki na poddaszu i w ciągu kilku minut zaatakował piętro i dach.

Mężczyzna zerwał się na równe nogi. Za oknem zobaczył jęzory ognia. Wszędzie już było pomarańczo­wo. – Wpadliśmy w panikę. Nie wiedzieliś­my, co mamy robić. Zadzwonili­śmy natychmias­t po straż pożarną – opowiada pan Włodek. Złapał gaśnicę, wyciągnął z łazienki bębnowy wąż i wspólnie z synem zaczęli gasić szalejące płomienie. Ale ogień szalał dalej.

Na miejsce w końcu dotarli strażacy. Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Najprawdop­odobniej zwarcie instalacji elektryczn­ej.

Pan Włodek jakiś czas temu wziął kredyt na budowę tego domu. Rodzina straciła swój kąt i została bez dachu nad głową. Iwo (15 l.) i Nina (8 l.) chwilowo mieszkają u matki, a mężczyzna u swojej przyjaciół­ki. Marzą, by odbudować dom. Potrzeb jest naprawdę mnóstwo. Dlatego zwracają się o pomoc do wszystkich ludzi o wielkich sercach. Na zrzutka.pl najbliżsi założyli zbiórkę pod nazwą: „Dla Włodka i jego dzieci na dom”.

Pan Włodek stracił w ogniu cały dobytek Budynku nie udało się ocalić Rodzina została bez dachu nad głową

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.