RODZAJE STARTÓW

PORADY

Warszawski Triathlon Zimowy - - Pierwsza Strona -

Kalendarz startów wypełniony po brzegi? Każdy nadchodzący weekend to widmo skrupulatnego szykowania stroju startowego, butów, żeli, i innych niezbędnych rzeczy, aby móc ponownie stanąć na linii startu? Czy każdy swój weekendowy start traktujesz jako trening czy być może jako kolejny swój cel i walkę o poprawę, urwanie tych kilku- kilkunastu sekund? Czas na chwilę zadumy i refleksji jest właśnie teraz. A gdy wyrwiecie się już z otchłani myśli przeczytajcie słów kilka, o tym na czym polegają zasadnicze różnice pomiędzy startem treningowym, kontrolnym a docelowym.

1. START TRENINGOWY

Niekwestionowany faworyt wśród biegaczy amatorów. Oczywiście nie odnosi się to do wszystkich aczkolwiek w rozrachunku z własnym sumieniem każdy z nas przyzna, że atmosfera zawodów, cała otoczka zbudowana wokół imprezy przyciąga nas, wabi i kusi. Powodów mamy wiele: wspólnie spędzony czas ze znajomymi, niepohamowany przypływ adrenaliny na starcie i medal zawieszony na szyi po przekroczeniu linii mety. Bywa, że czasem i zwycięstwo w kategorii wiekowej czy open. Każdy z nas jest inny, przez co każdym kierują inne pobudki aby traktować start w zawodach jako element treningu. Co po niektórych potrafi uzależnić to do tego stopnia, że w weekendy potrafią „zaliczyć” nawet dwie imprezy biegowe! Często zapominamy że każdy start jest swego rodzaju obciążeniem na tle psychologicznym dla organizmu – mówcie co chcecie, ale pojęcie „totalnego luzu” przed wystrzałem startera jest z pewnością większości z nas obce. Każdy start- czy to treningowy, kontrolny czy docelowy – to dawka stresu. Mniej lub bardziej wzmożonego ale stresu. Cotygodniowy start w zawodach określany jako „treningowy” to duży bodziec dla organizmu, pod który należy odpowiednio dostosować jednostki treningowe wykonywane w ciągu tygodnia. Jeśli startujemy treningowo z tygodnia na tydzień – regeneracja przebiega w zupełnie inny sposób, niż gdyby start takiprzykładowoodbywał się raz na miesiąc w formie np. tzw. II zakresu intensywności treningowej (którego realizacja podczas zawodów również jest sztuką!). O ile w ogóle .

2. START KONTROLNY

Tutaj mamy niebywałą okazję sprawdzić gdzie „jesteśmy z formą”. Taka weryfikacja pozwoli nam albo utwierdzić się w przekonaniu że obrana droga jest drogą słuszną i warto podążać nią dalej, albo być może, zmienić nieco założenia i pokierować trening na inne tory- skoro rezultaty okazały się wymierne. Taki start potrafi obnażyć nasze niedoskonałości albo i być zastrzykiem motywacji do dalszej niestrudzonej pracy. Możemy przetestować podczas niego chociażby takie kwestie jak np. odżywianie na trasie (tyczy się to głównie dystansu maratońskiego) czy też sprawdzić strategię którą planujemy wprowadzić w życie na starcie docelowym, jeżeli mamy co do niej pewne obawy. To jest ten moment kiedy możemy podjąć decyzję: „trzymam równe tempo od startu do mety” bądź też „zacznę spokojniej i stopniowo będę przyspieszał” – i albo zrealizujecie założenia, albo nauczy was to pokory i skłoni do przemyśleń nad wyborem strategii na start docelowy. Warto też rozważyć wybór samego dystansu na którym wystartujemy. I tak np. jeżeli naszym startem docelowym w sezonie jesiennym jest maraton, to warto rozważyć „przetarcie” na dystansie półmaratońskim. Z kolei jeżeli dystans 10 km to Twój konik, warto doskonalić się i rozwijać szybkość podczas startów na 5 km. Niech nie umknie nam w tych rozważaniach fakt, iż dystans maratoński definitywnie różni się od startu na 10 km- o ile maraton to impreza którą biega się raz do dwóch w roku, o tyle dystans 10 kilometrów ma ten atut, że można „celować w niego” znacznie częściej. Jak często – to już kwestia indywidualna. Dlatego warto skonsultować to z treneremosobą dla której bieganie długodystansowe nie ma tajemnicy.

3. START DOCELOWY

Nasza wisienka na torcie. Podsumowanie wszystkich trudów, zmagań, treningów - w pogodę i niepogodę. To jemu podporządkowujemy często całe nasze biegowe plany w ciągu roku- aby to w tym dniu jak najlepiej wypaść, zawalczyć o nowy rekord życiowy na trasie. Nie zawsze wychodzi to tak, jakbyśmy tego chcieli. Poza łzami szczęścia i nieskrywaną satysfakcją na mecie możemy zaobserwować też nieskrywany żal i rozczarowanie. Bo czasem po prostu nie sposób ukryć towarzyszących nam emocji. Bywa że start kontrolny wypada znacznie lepiej niż start docelowy. Bieganie – jak i samo życie- bywa dość nieprzewidywalne. Ale w tym właśnie cała jego magia i nasza niepohamowana chęć doświadczania go wciąż i na nowo. Wypływa też z tych rozważań pewien morał: może warto dać sobie nie jedną, a dwie szansę? Mieć w planie start kontrolny, bądź wziąć na celownik dwie imprezy i nadać im przymiot „docelowych”?

WARSZAWSKA TRIADA BIEGOWA

Świetną alternatywą do samodzielnego planowania kalendarza biegowego i wyznaczania sobie „cotygodniowych celów” są cykliczne imprezy biegowe. Doskonałym przykładem jest m.in. Warszawska Triada Biegowa: Bieg Konstytucji 3 maja, Bieg Powstania Warszawskiego oraz Bieg Niepodległości to cykl imprez który bez wątpienia polecilibyśmy wszystkim niezdecydowanym jeszcze zawodnikom- amatorom. Przedział czasowy występujący pomiędzy poszczególnymi biegami sprzyja rozsądnemu przygotowaniu cyklu treningowego a także i monitoringowi osiąganych przez zawodnika rezultatów.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.