#JATEŻ... SPROWOKOWAŁAM

Zdanie „Mąż uderzył żonę” w polskiej stronie biernej brzmi: „Żona została uderzona przez... SIEBIE”

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Sylwia Kubryńska

ęzyk polski należy do najtrudniejszych na świecie. Ja się wogóle nie dziwię temu rankingowi. Poza najeżonymi szelestem i zgrzytem spółgłoskami, niezliczonymi odmianami, brakiem konsekwencji w pisowni, w której zatrzęsienie wyjątków obala każdą regułę, niepojętą liczbą końcówek takich i owakich, otwartych, zamkniętych, kombinacją przypadków, w których jedno słowo mówi się raz tak, raz siak, awliczbie mnogiej jeszcze inaczej, i to też w zależności... istnieje w języku polskim zdumiewająca zmienność wkwestii występowania podmiotu w zdaniu określanym przez stronę czynną i bierną. Wydaje się skomplikowane? I jest. W naszym rodzimym języku to samo z pozoru zdanie rządzi się zupełnie innymi prawami w przypadku zastosowań obu stron. I to wcale nie – chciałoby się powiedzieć – jak wiatr zawieje. Owszem, w naszym kraju w nawet częstych przy-

Jpadkach można zwalić winę na warunki pogodowe. Czemu nie? Można w sytuacji, gdy z nerwów trzaśniemy drzwiami, powiedzieć: to przez wiatr. Pewnie tak. Ale u nas największą karierę robią nie wiatr ani deszcz. U nas wstronie biernej najczęściej występuje ten, a raczej ta, która została trzaśnięta. I tak zdanie „Mąż uderzył żonę” w stronie biernej ma już zupełnie inny wydźwięk. W stronie biernej brzmi ono: „Żona została uderzona przez... (nie, absolutnie nie przez męża!) przez SIEBIE”. Bo go wkurzyła. Wątpliwości? Nie widzę. Lecimy dalej. Strona czynna: „Mężczyzna zgwałcił kobietę”. Strona bierna: „Kobieta została zgwałcona przez siebie samą”.

Da się? Wszystko się da. A jak się nie da, to się weźmie. Zawsze można potem znaleźć winną. Wystarczy fikołek wstronie biernej. I nibyświatowa akcja #MeToo jest dobra, niby odsłania skalę przemocy, ale nie u nas! U nas ofiara sama sobie funduje przemoc. Sprawdziłam. Opublikowałam. Dostałam odpowiedź. I po co to wywlekać? Trzeba było się skromniej ubrać. Trzeba było POMYŚLEĆ. Trzeba było. Miałam przecież wtedy całe pięć lat.

Mężczyzna molestował dziecko. Dziecko było molestowane przez siebie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.